Zamknij

Sanatorium miłości 2: Wiesia wyrzuciła męża z domu. Zdradziła, czemu to zrobiła

Maciej Friedrich
20.01.2020 11:36
Sanatorium miłości 2: Wiesia wyrzuciła męża z domu. Zdradziła, czemu to zrobiła
fot. Instagram:@sanatorium_milosci_tvp

Jedna z uczestniczek 2. edycji "Sanatorium miłości", sympatyczna Wiesia, podzieliła się smutną historią ze swojego życia. Emerytka zdradziła, że była zmuszona wyrzucić swojego męża z domu. Dlaczego zdecydowała się na tak radykalne zakończenie małżeństwa?

"Sanatorium miłości" okazało się jednym z hitów TVP, obecnie możemy oglądać 2. edycję popularnego show. Widzowie z zainteresowaniem śledzą miłosne perypetie seniorów wypoczywających w tytułowym sanatorium. Producenci programu zadbali o to, by uczestnicy byli postaciami barwnymi i różnorodnymi. Kilka dni temu głośno było o Władysławie, który otwarcie poruszał temat seksu.

Sympatię widzów "Sanatorium miłości" zyskała Wiesia, emerytka pochodząca z Białegostoku. Uśmiechnięta i ciepła kobieta jest jedną z faworytek fanów. Jej życie nie zawsze jednak układało się po jej myśli. W "Pytaniu na śniadanie" szczerze opowiedziała o rozpadzie małżeństwa.

 Wiesława z Sanatorium Miłości 2020 - kim jest uczestniczka 2. edycji programu?

Sanatorium miłości 2: Wiesia szczerze o końcu małżeństwa. Wyrzuciła męża z domu

Bohaterka "Sanatorium miłości" w wywiadzie opowiedziała o tym, co zobaczymy w kolejnych odcinkach programu. Wiesia zdecydowała się także na osobiste wyznanie dotyczące rozpadu małżeństwa.

- Sparzyłam się kiedyś na swoim własnym mężu! Musiałam go wyrzucić z domu. To jest tak, że osoba zainteresowana zawsze się dowiaduje o wszystkim na końcu. I ja się dowiedziałam i do widzenia. Najgorsze jest to, że jak się rozchodzi małżeństwo, to są zawsze dzieci, prawda? Mówię to publicznie, może do niego to dojdzie, że zrobił błąd, że nie interesował się dziećmi. A dzieci ma wspaniałe! Dzieci nie powinny ponosić z tego żadnych, ale to absolutnie żadnych konsekwencji.

Wiesia przyznała także, że nie wyobraża sobie zamieszkania z potencjalnym partnerem i chciałaby pozostać niezależna.

- Nie chcę się związać z kim, żeby ktoś ze mną mieszkał. Bo to jest balast, obowiązek. Pranie skarpetek, gotowanie. To ja dzieci wychowałam, są duże, to ja wezmę faceta, żeby być służącą? - podsumowała.

Czas pokaże, czy sympatyczna emerytka w "Sanatorium miłości" odnajdzie bratnią duszę.

 Sanatorium Miłości: Iwona o śmierci męża i wyniszczającej chorobie. "Modliłam się o śmierć"

Zagłosuj

Oglądasz "Sanatorium miłości"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/fakt.pl/MF