Zamknij

Sanatorium miłości: Wiesia o pandemii koronawirusa: "Podeszłam do sprawy bardzo poważnie"

Sylwia Wamej
19.03.2020 18:34
Wiesia Kwiatek
fot. Mateusz Jagielski/ East News

Wiesia Kwiatek, którą widzowie mogli oglądać w "Sanatorium miłości" zdradziła, jak sobie radzi z pandemią koronawirusa. Seniorka przyznaje, że stosuje się do wszystkich wytycznych. Niepokoi ją jednak to, że w dobie zarazy, ludzie stali się dla siebie wrogami.

Sanatorium miłości: Wiesia zdradziła, jak sobie radzi z pandemią koronawirusa

Wiesia Kwiatek z "Sanatorium miłości" zdradziła, jak sobie radzi z pandemią koronawirusa. Gwiazda programu TVP przyznała, że potraktowała sprawę na poważnie i wzięła sobie do serca zalecenia rządzących, którzy podkreślają, żeby zostać w domu. Choć jak zdradziła Wiesia w rozmowie z WP Gwiazdy, ona nie należy do domatorek.

"Podeszłam do sprawy bardzo poważnie. Ale ja raczej nie siedzę w domu. Stosuję się do wytycznych. Chodzę w miejsca, gdzie nie ma ludzi, w miejsca odosobnione" - powiedziała była uczestniczka w rozmowie z WP Gwiazdy.

Sanatorium miłości: Wiesia zmartwiona obecną sytuacją w Polsce

 Wiesię martwi to, że w ostatnich tygodniach ludzie zaczęli patrzeć na siebie, jak na wrogów. Samo kichnięcie czy kaszlnięcie czyni daną osobę podejrzaną o posiadanie koronawirusa, a co za tym idzie zarażanie innych.

"To jest smutne i przykre, że człowiek na człowieka patrzy teraz jak na trędowatego. Wszyscy stoimy w kolejkach w sklepie, i jak nie daj Bóg ktoś kichnie, wszyscy myślą, że każdy jest zakażony wirusem" - martwi się Wiesia Kwiatek.

Zagłosuj

Oglądałeś/ łaś "Sanatorium miłości"?

Liczba głosów:

Rozlicz PIT za darmo i przekaż 1 procent podatku na Fundację Radia ZET

RadioZEt.pl/WP. Gwiazdy