Zamknij

Sara Boruc o relacji z Mariną: "Od jakiegoś czasu to było udawane"

Sylwia Wamej
24.04.2020 12:22
Sara Boruc
fot. Instagram.com/Sara Boruc

Sara Boruc i Marina Łuczenko-Szczęsna jakiś czas temu uchodziły za przyjaciółki. Spotykały się i publikowały wspólne zdjęcia w mediach społecznościowych. Teraz wszystko się zmieniło. Sara Boruc w rozmowie z Jastrząb Post opowiedziała o relacjach z żoną Wojciecha Szczęsnego.

Sara Boruc o przyjaźni z Mariną: "Nasze kontakty już dawno się ochłodziły"

Sara Boruc i Marina Łuczenko-Szczęsna jakiś czas temu uchodziły za bardzo dobre koleżanki. Przynajmniej tak wynikało z mediów społecznościowych, w których obie Wags zamieszczały wspólne zdjęcia. Jak wyjaśniła w rozmowie z Jastrząb Post Sara Boruc, od dłuższego czasu relacje między nimi stopniowo się ochładzały. Dodatkowo Marina odobserwowała na Instagramie żonę Artura Boruca.

"Od jakiegoś czasu miałyśmy kontakt bardziej instagramowy. Zostawiałyśmy sobie jakiś komentarz dotyczący dzieci itd., ale jakiś czas temu Marina odśledziła mnie na Instagramie. Nie napisała do mnie nic, co się wydarzyło, więc tak naprawdę nie wiem. Nie mamy kontaktu. Nasze kontakty już dawno się ochłodziły. To nie było tak, że kończy się jakaś wielka przyjaźń itd. Od jakiegoś czasu już to było udawane. Tak to bywa w życiu, że różnią się priorytety, wartości życiowe. Mimo że coś się na początku wydawało, że jest fajne, to z czasem się ulatnia, tego nie ma i trzeba się pożegnać" - podkreśliła Sara Boruc.

Sara Boruc o przyjaźni w show-biznesie

Blogerka zdradziła też, że sztuczność show-biznesu czasem drażni ją tak bardzo, że bez skrupułów odobserwuje niektóre osoby z show-biznesu.

"Mi się wydaje, że to w tym show biznesie jest to widoczne, bo ludzie się tam jeszcze bardziej starają ukrywać, maskować, zakrywać to jest to irytujące. Mnie to drażni. Nie mogę mieć takich znajomych, nie umiem udawać, nie umiem tak funkcjonować i przechodzić normalnie obok czegoś, co mnie tak denerwuje. Tak więc coraz więcej osób "odśledzam" na Instagramie. Mam nadzieję, że nie mają mi tego za złe. Stwierdziłam, że nie będę męczyć siebie ani ich. Chciałabym, żeby większość ludzi tak robiło. Jeżeli się kogoś nie lubi, czy ktoś cię drażni, działa ci na nerwy, to zamiast zostawiać te głupie komentarze, "odśledź". Chociaż mnie też czasami korci, żeby dodać komentarz" - wyznała.

Teraz Sara Boruc skupia się przede wszystkim na życiu rodzinnym. Blogerka i jej ukochany- Artur Boruc w maju zostali rodzicami synka - Noaha.

Zagłosuj

Czy uważasz, że przyjaźń w show-biznesie jest możliwa?

Liczba głosów:

Rozlicz PIT za darmo i przekaż 1 procent podatku na Fundację Radia ZET 

RadioZet.plJastrzabpost.pl/SW