Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Sara Boruc wyproszona z restauracji. Poszło o dziecko? „Słabe na maksa”

27.09.2019 14:41

Sara Boruc, żona Artura Boruca, podzieliła się z fanami nagraniem, na którym relacjonuje nieprzyjemną dla niej sytuację. Polska Wag's  miała zostać wyproszona z jednej z poznańskich restauracji. Sara nie kryła oburzenia.

Sara Boruc wyproszona z restauracji. Poszło o dziecko? „Słabe na maksa” fot. screen: Youtube

Sara Boruc to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych polskich Wag's, często wymieniana obok Anny Lewandowskiej i Mariny Łuczenko-Szczęsnej. Swoją karierę rozpoczynała jako blogerka, razem z siostrami tworzy linię biżuterii, próbuje swoich sił również na rynku muzycznym. Przez wielu fanów nazywana jest najlepiej ubraną i najsympatyczniejszą ze sławnych żon piłkarzy. Niestety, według relacji samej Sary, niedawno w jednej z restauracji spotkała ją nieprzyjemna sytuacja.

Sara Boruc wyproszona z restauracji? Żona Artura Boruca nie kryje irytacji

Na początku maja 2019 roku na świat przyszedł synek Sary i Artura, mały Noah. Celebrytka, w przeciwieństwie do wielu koleżanek, nie ukrywa twarzy dziecka i chętnie zabiera synka ze sobą w miejsca publiczne. Jednym z nich była jedna z poznańskich restauracji, do której wybrała się w towarzystwie synka i siostry. Sara nie kryła, że odwiedziny w lokalu mocno ją zawiodły.

Słuchajcie, jakie jaja. Poszliśmy do restauracji Papavero w Poznaniu. Siostra pomogła mi wnieść wózek. Podchodzi do nas pan i pyta, czy przeczytałyśmy karteczkę przyklejoną na drzwiach. Odwracamy się i patrzymy, a tam wielki znak, przekreślony wózek. Zakaz wprowadzania dzieci do lat sześciu [...] Przysięgam wam, pierwszy raz spotykam się z czymś takim, a byłam w różnych knajpach na całym świecie. Także bardzo się muszą cenić, bardzo im musi iść biznes, skoro sobie na coś takiego pozwalają – relacjonowała zirytowana Boruc.

O opisanej przez żonę Artura Boruca restauracji było jakiś czas temu głośno właśnie ze względu na wprowadzony przez właścicieli zakaz. Rozgorzała wtedy dyskusja między zwolennikami miejsc, gdzie „można zjeść w spokoju”, a obrońcami prawa do zabierania dzieci do każdego z lokali. Wydaje się, że Sara Boruc ma w tej kwestii jasno obrane stanowisko.

Słabe na maksa, już więcej tam nie pójdę – podsumowała.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy lokale, do których nie można wchodzić z małymi dziećmi, są potrzebne?

Zagłosuj

Co sądzisz o restauracjach z zakazem wchodzenia z małymi dziećmi?

RadioZET.pl/MF

Oceń