Zamknij

Fabijański skrytykowany za telefon do Vegi w programie na żywo. "Żebrze o rolę"

10.09.2020 18:25
Sebastian Fabijański
fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Sebastian Fabijański i Patryk Vega pogodzili się w programie internetowym "Hejt Park". Aktor, który jakiś czas temu odwrócił się od reżysera, zadzwonił do studia na żywo i uciął z Vegą pogawędkę. Internauci czują niesmak po tym, co usłyszeli od chłopaka Maffashion. 

Sebastian Fabijański wypłynął na szerokie wody show-biznesu dzięki rolom w filmach Patryka Vegi. Kontrowersyjny reżyser najpierw obsadził go w roli psychopatycznego "Cukra" w filmie "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", a potem w "Botoksie" i "Kobietach mafii". Partner blogerki Maffashion, z którą obecnie spodziewa się dziecka, szybko zyskał rozgłos i stał się jedną z najpopularniejszych gwiazd polskiego kina.

Owocna współpraca Fabijańskiego z Vegą wkrótce jednak dobiegła końca. Aktor nie ukrywał, że przestała mu odpowiadać jakość kina tworzonego przez jego kolegę. Publicznie zarzucał reżyserowi, że ten kieruje się wyłącznie chęcią zysku i nie przykłada wagi do strony artystycznej swoich filmów. - Mnie się bardzo dobrze z Patrykiem pracuje, ale uważam, że w tym przypadku nastąpiło po prostu przekroczenie pewnej granicy. Mogę uwielbiać z Patrykiem pracować, ale nie muszę uwielbiać jego filmów - mówił o "Botoksie" w rozmowie z WP Film. Jednocześnie podkreślił, że zamierza skłonić się ku ambitniejszym produkcjom.

Patryk Vega stracił luksusowy samochód. Skarbówka zabrała jego Lamborghini

Sebastian Fabijański i Patryk Vega pogodzili się w programie

Po filmie "Botoks" relacje Sebastiana Fabijańskiego i Patryka Vegi uległy ochłodzeniu. Aktor nie pojawiał się w kolejnych produkcjach reżysera, a Vega sięgnął po nowe nazwiska, m.in. Antka Królikowskiego, któremu powierzył główne role w "Bad Boyu" i "Pętli". Jednak po dwóch latach Fabijański postanowił pojednać się z Vegą. Zadzwonił do niego w programie internetowym "Hejt Park". 

Co tam słychać u ciebie, bo się nie mogę w ogóle do ciebie dobić - powiedział Fabijański podczas relacji na żywo. - Napisałem do ciebie z rok temu, czemu tak schudłeś, bo się martwiłem. Sam byłem w słabej kondycji. Chciałem cię zapytać, jak tam dalej, jakie plany i w ogóle... - dopytywał. 

I czy Sebastian jest w tych planach - postawił kawę na ławę prowadzący Michał Pol.

Aktor jednak zaprzeczył, że dzwoni w sprawie pracy. Wtedy włączył się Patryk Vega. 

Ja myślę często o tobie - zapewnił. - Mieliśmy trudną relację w jakimś momencie, ale ja też nie jestem człowiekiem, który zamyka się na ludzi i podchodzi do czegoś na zasadzie niereformowalnej. Na pewno ty też jesteś teraz kimś innym, ja pewnie też... Ja się kompletnie na to nie zamykam - uspokoił Fabijańskiego i poinformował go o swoich planach.

Tworzę własną platformę VOD. Uważam, że mam nietypowe rozwiązanie, które zrewolucjonizuje świat, to jest nie do udźwignięcia w wymiarze polskim. Będę robić wielki projekt związany z Mosadem. W przyszłym roku chcę zrobić ostatni polski film i zacząć robić filmy anglojęzyczne, dedykowane widowni na całym świecie - zakomunikował reżyser. 

W końcu Vega odniósł się do genezy konfliktu z Fabijańskim. Wyjaśnił, że po latach komercyjnych projektów w końcu stać go, by robić filmy dla przyjemności. 

Zarzucałeś mi, że jestem zafiksowany na kasę i faktycznie trochę tak było, natomiast teraz jestem w takim momencie życiowym, że mogę coś robić z pasji - wyjaśnił koledze "na linii".

Wówczas Fabijański zaproponował pojednawcze spotkanie. 

Może się jeszcze kiedyś spotkamy i pogadamy, żeby ten temat wyczyścić tak po ludzku? Już nawet nie chodzi o zawodowe kwestie, tylko prywatnie - powiedział.

Niestety gest Fabijańskiego nie został doceniony przez widzów przysłuchujących się rozmowie. W komentarzach pojawiały się stwierdzenia, że Fabijański się skompromitował i żałośnie żebrze o rolęa pomysł z telefonowaniem do programu na żywo trącił frustracją. Pucuje się na oczach setek ludzi - padło wprost. 

Czas pokaże, czy Patryk Vega ponownie zaufa Sebastianowi Fabijańskiemu i powierzy mu rolę w którejś ze swoich produkcji. Chcielibyście, żeby panowie wrócili do współpracy?

Posłuchaj podcastu