Zamknij

Stan Borys miał zawał. Ukochana uratowała wokaliście życie. "Podałam Stanowi nitroglicerynę"

22.10.2021 11:02
Stan Borys
fot. TRICOLORS/East News

Stan Borys miał zawał. Wybitny polski wokalista, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, został uratowany przez partnerkę, która podała mu nitroglicerynę. Opowiedziała, w jakim stanie jest artysta.

Stan Borys to jeden z najwybitniejszych polskich wokalistów, który zdaniem wielu osób nie zyskał w naszym kraju sławy, na jaką zasługiwał. Poza talentem wokalnym jest także uzdolnionym muzykiem grającym między innymi na skrzypcach i gitarze. Debiutował jednak jako poeta, jednocześnie dołączając do pierwszego zespołu Blackout. Cztery lata później rozpoczął karierę solową i wydał pierwszy album, jednak przełom w jego karierze miał miejsce w roku 1973, kiedy doskonały utwór "Jaskółka uwięziona" stał się ogólnopolskim hitem. Borys postanowił jednak wyprowadzić się do  Stanów Zjednoczonych, gdzie od 2020 roku mieszka na stałe.

Wokalista długo nie mógł odnaleźć miłości swojego życia, był trzykrotnie żonaty, jednak szczęście odnalazł u boku ukochanej partnerki Anny Maleady. Niestety, artysta boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W lutym 2019 roku przeszedł rozległy udar mózgu, po którym został częściowo sparaliżowany. Ze Stanów Zjednoczonych dotarły kolejne straszne wieści, kilka tygodni temu Stan Borys trafił do szpitala w Nowym Jorku po tym, jak przeszedł zawał.

Stan Borys miał zawał. Partnerka artysty uratowała mu życie

"Super Express" poinformował, że Stan Borys miał zawał. Informację potwierdziła partnerka artysty, która miała uratować mu życie. Zareagowała w porę i podała ukochanemu nitroglicerynę.

- Tak, to prawda, Stan miał zawał. Tego dnia rano narzekał na ból w klatce piersiowej i złe samopoczucie. Zmierzyłam mu ciśnienie i okazało się, że jest bardzo wysokie, mimo że bierze odpowiednie leki. Z przychodni skierowano mnie na pogotowie. Obawiałam się bardzo, że coś może się stać w międzyczasie, więc podałam Stanowi nitroglicerynę i dwie duże aspiryny - zdradziła "Super Expressowi".

Artystę bardzo szybko przetransportowano do szpitala, gdzie mógł liczyć na fachową pomoc. Po czterech dniach opuścił placówkę i mógł polecieć do Polski, za którą bardzo tęsknił.

- Stan musi bardzo uważać na to, aby mieć spokój i jak najmniej stresu. Cały pobyt w Polsce, który był zaplanowany na spotkania z bliskimi i publicznością z okazji jego 80. urodzin, bardzo się udał. Jednak sprawa sądowa związana z pomówieniami w internecie i wypowiedzi publiczne Karola Strasburgera na temat Stana i mój znacznie pogorszyły zarówno Stana jak i moje zdrowie  - opiwiadała Maleady.

Stanowi Borysowi życzymy zdrowia i spokoju.