Zamknij

Strajk Kobiet w "Pytaniu na śniadanie". Gość poparł protesty w programie śniadaniowym TVP

26.10.2020 10:48
Pytanie na śniadanie
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Strajk Kobiet trwa. Protesty, które rozpoczęły się w czwartek po decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, każdego dnia nabierają na sile. W akcje angażują się także gwiazdy, celebryci i osoby publiczne. Niemałe zaskoczenie mogli przeżyć widzowie "Pytania na śniadanie". W programie śniadaniowym TVP jeden z gości również poparł protestujących w całej Polsce.

Strajk Kobiet w całej Polsce gromadzi codziennie kilkadziesiąt tysięcy osób. Obywatele są oburzeni wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. zakazu aborcji z przesłanek embriopatologicznych. Protesty odbywają się na ulicach, przed domami polityków oraz w kościołach. W wielu miastach w trakcie manifestacji interweniowała policja - doszło m.in. do zatrzymań, użyto pałek i gazu pieprzowego.

Swoim niezadowoleniem z decyzji Trybunału Konstytucyjnego dzielą się także polscy celebryci. Poruszające wpisy na Instagramie opublikowały Małgorzata Rozenek, Lara Gessler, Ewa Chodakowska czy Maja Bohosiewicz. Julia Wieniawa wykorzystała do protestu udział w finale "Tańca z gwiazdami" - aktorka pojawiła się na parkiecie z namalowaną czerwoną błyskawicą na dłoni. Choć nikt się tego nie spodziewał, także w programie śniadaniowym Telewizji Polskiej pojawił się temat Strajku Kobiet.

Zobacz także: Małgorzata Opczowska nie przypadła widzom TVP. Znów ją krytykują

Pytanie na śniadanie: Gość programu okazał wsparcie protestującym

W niedzielnym wydaniu "Pytania na śniadanie" doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Program śniadaniowy Telewizji Polskiej prowadzili Tomasz Wolny i Małgorzata Opczowska. Jednym z punktów programu była rozmowa z ratownikiem medycznym. Mężczyzna na pożegnanie zaapelował o zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznej. W tym samym czasie sam dla przykładu założył maseczkę, na której widniał znak błyskawicy - symbol Strajku Kobiet.

TVP na co dzień unika poruszania tematów politycznych w programach rozrywkowych. "Pytanie na śniadanie" nadawane jest jednak na żywo, w związku z czym nie można było ukryć tej odważnej manifestacji poglądów. Internauci komentują zaistniałą sytuację w mediach społecznościowych.

- Dziś znów ktoś będzie w waszym studiu protestował?

- Czekam znowu na reakcję waszych pseudodziennikarzy, gdy znowu ktoś na wizji pokaże, że wspiera kobiety.

- Ratownik mistrz. Wolnemu kopara lekko opadła.

- Pan ratownik miał na maseczce symbol Strajku Kobiet. Reżyserka momentalnie skończyła z nim relację. Widzę cenzura lepsza niż za PRLu.

- Szybko ściągnęliście ratownika, który znakomicie was strollował maseczką! Piękne to było! Wyraz twarzy prowadzących - bezcenny, Brawo dla ratownika medycznego! - czytamy w komentarzach na profilu facebookowym i instagramowym stacji.