Zamknij

Super Express: Martyniuk nie wierzy w poprawę Daniela. Życzy synowej lepszego męża

15.06.2020 13:16
Zenek Martyniuk ma dość wybryków Daniela
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Zenek Martyniuk ma dość wybryków syna, który niedawno wyszedł z aresztu i znowu narozrabiał. Król disco polo najwyraźniej stracił nadzieję na to, że Daniel się zmieni. Według tabloidu Zenek chce, aby jego synowa ułożyła sobie życie u boku bardziej odpowiedzialnego mężczyzny. 

Zenek Martyniuk nie ma ostatnio powodów do dumy. Jego jedyny syn, Daniel, ciągle popada w konflikty z prawem i nie dba o małżeństwo, które zawarł zaledwie dwa lata temu. Nie dalej niż przed Wielkanocą 31-latek trafił do aresztu za lekceważenie obowiązku kwarantanny i jazdę autem po odebraniu prawa jazdy. Zenek wyciągnął go, wpłacając kaucję i wysłał do Puszczy Białowieskiej, żeby ten przemyślał sobie parę spraw. Niestety Daniel szybko wrócił do starych nawyków. Będąc w Warszawie zwyzywał barmana w modnym lokalu i wszczął awanturę w sklepie odzieżowym, za co został potraktowany gazem łzawiącym. 

To nie pierwsze tego typu ekscesy młodego Martyniuka. W 2018 roku został on ukarany za znieważenie i groźby wobec funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali go pijanego. Martyniuk odgrażał się, że pozbawi ich życia, a policjantkę zgwałci. Głośno było także o jego małżeńskich awanturach, kłótniach z teściami i skandalicznych nagraniach na Instagramie, w których wyzywał żonę od nimfomanek. Po głośnej kłótni w rodzinnym Wasilkowie, gdy wystawił na mróz ciężarną żonę, 31-latek usłyszał zarzut posiadania marihuany. Po załatwieniu sprawy wyznał, że i tak nie zamierza iść na odwyk. Mimo notorycznego braku poprawy mężczyzna zawsze mógł liczyć na pomoc rodziców. Jednak po ostatnich wybrykach Zenek Martyniuk stracił wiarę w syna. 

Daniel Martyniuk został wyrzucony ze sklepu. Wulgarnie groził właścicielowi: "Cioto, masz w****dol!" [WIDEO]

Zenek Martyniuk stoi murem za synową. Życzy Ewelinie jak najlepiej 

Król disco polo i jego żona wielokrotnie komentowali ekscesy syna w tabloidach. Nie kryli rozczarowania, że Daniel znowu ich zawiódł, ale jednocześnie starali się mu pomóc wrócić na właściwą drogę. Robili to głównie z myślą o młodziutkiej żonie Daniela, Ewelinie, i wnuczce Laurze. Martyniukowie od początku mieli dobry kontakt z synową. Traktują ją jak własną córkę, a wnuczkę wprost ubóstwiają. Tym bardziej nie mogą spokojnie patrzeć, jak syn niszczy swoją rodzinę. Zenek i Danusia próbowali posklejać związek Daniela i Eweliny. Udało się, ale nie na długo, bo żona Daniela zdecydowała się wnieść pozew o rozwód. 

Jak dowiedział się "Super Express", Zenek powoli godzi się z myślą, że małżeństwa syna nie da się już uratować. W duchu ma nadzieję, że rozwód wyjdzie Ewelinie na dobre i ułoży sobie ona życie z kimś wyważonym i odpowiedzialnym. 

Nawet Zenek i Danusia są bardziej za nią niż za Danielem, bo dobrze wiedzą, że niezłe z niego ziółko. Zenek nie ma jej za złe, że chce się rozwieść z jego synem. Nie obraziłby się również, gdyby ułożyła sobie życie z jakimś normalnym mężczyzną, który by ją kochał i szanował, a także zaakceptował małą Laurę  – cytuje przyjaciela rodziny tabloid. 

Jak donosi "Super Express", Daniel od czasu wyjścia z aresztu nie odwiedził żony i córki, które mieszkają obecnie w Wielkopolsce. Tym razem decyzja o rozwodzie jest nieodwołalna. Daniel i Ewelina pobrali się w październiku 2018 roku. Kilka miesięcy później, w lutym, urodziła się im córka, Laura.