Zamknij

Sylwester Wilk o nałogach. Gwiazdor "Tańca z gwiazdami" żył na ulicy

17.09.2020 19:13
Sylwester Wilk o nałogach. Gwiazdor "Tańca z gwiazdami" żył na ulicy
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/ EAST NEWS

Sylwester Wilk ujmował jurorów tanecznymi umiejętnościami na parkiecie "Tańca z gwiazdami". 24-latek, który w wypadku stracił nogę, szczerze opowiedział o trudnej przeszłości. Przyznał, że był uzależniony od alkoholu, narkotyków oraz leków. Jak poradził sobie z nałogami?

Sylwester Wilk to jedna z najjaśniejszych gwiazd nowej odsłony "Tańca z gwiazdami". Zaledwie 24-letni uczestnik wzbudzał ogromne zainteresowanie, ponieważ dobrze radził sobie na parkiecie wbrew ograniczeniom ciała. Popularność zyskał jako wysportowany uczestnik programu "Ninja Warrior", jednak jego karierę mógł przekreślić tragiczny wypadek. Sylwester rozbił się, jadąc na motocyklu, a lekarze byli zmuszeni amputować mu prawą nogę. Wilk wykazał się jednak ogromną determinacją i siłą woli i z całych sił walczył o powrót do sprawności. Udało mu się i mógł imponować umiejętnościami na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Choć kontuzja zmusiła go do opuszczenia programu, zapadł w pamięć widzom i zyskał duży rozgłos.

Okazuje się, że życie nie oszczędzało Sylwestra także przed wypadkiem. Mężczyzna nie może zaliczyć lat młodości do najszczęśliwszych lat życia. Wychowywany był przez rodziców adopcyjnych, niestety dał się ponieść skłonności do używek. Wilk jako nastolatek zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, narkotyków oraz silnych leków. Część życia miał spędzić na ulicy, bowiem rodzice nie widząc szans na poradzenie sobie z nałogami, mieli wyrzucić go z domu. O swoich ciężkich przeżyciach napisał w mediach społecznościowych.

 Taniec z gwiazdami: Sylwester Wilk trafił do szpitala. Co się stało?

Sylwester Wilk z "Tańca z gwiazdami" o nałogach i życiu na ulicy

Na profilu Sylwestra Wilka na Instagramie pojawił się emocjonalny wpis,  w którym były uczestnik "Tańca z gwiazdami" nawiązuje do trudnej przeszłości, uzależnienia oraz trudnej odbudowie relacji z rodziną.

- Dawno, dawno temu... a dokładniej mówiąc 5 lat temu, był sobie chłopiec. Chłopiec, który miał dość. Dość , kłamstw, nienawiści, brutalności, zła, biedy, samotności. Miał dość świata, który go otaczał. Miał dość życia, które prowadził. Miał dość myśli samobójczych (...) Chłopiec ten postanowił zmienić swoje życie. Wyjął z kieszeni komórkę i wykonał telefon. "Mamo, wracam" - powiedział zapłakany. Po czym wsiadł w pociąg i ruszył w daleką podróż. Podróż po nowe życie. Podróż, która nie była łatwa. Podróż, która wiele go kosztowała. Wiele razy upadał. Wiele razy musiał się podnosić. Stoczył walkę o swoje życie. Walkę o bycie lepszym człowiekiem. Chłopiec stał się mężczyzną - emocjonalnie opisuje Sylwester.

Z pewnością Wilkowi można pozazdrościć siły charakteru, nie każdy dałby sobie radę w tak dramatycznych okolicznościach.