Zamknij

Syn Krawczyka nie został zaproszony na koncert? Nie było też Trubadurów. Mocny komentarz Lichtmana

01.06.2021 11:13
Syn Krzysztofa Krawczyka
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Krzysztof junior skomentował swoją nieobecność na koncercie pamięci Krzysztofa Krawczyka w Opolu. Twierdzi, że nie otrzymał zaproszenia. Na gali zabrakło także kolegów gwiazdora z Trubadurów. Marian Lichtman jest zdania, że za sprawą stoi Andrzej Kosmala. 

Koncert pamięci Krzysztofa Krawczyka w Opolu odbił się szerokim echem w mediach. Znani artyści zaśpiewali największe przeboje legendarnego gwiazdora. Galę prowadził Tomasz Kammel. Na widowni siedziała wdowa Ewa Krawczyk oraz Andrzej Kosmala, który jednak uległ nieszczęśliwemu wypadkowi i został zabrany do szpitala. W sieci krytykowano występ Edyty Górniak, "masakrującej" piosenkę Krawczyka oraz niecodzienną interpretację hitu "To, co dał nam świat" w wykonaniu Natalii Kukulskiej. Kontrowersje wzbudził także strój Maryli Rodowicz, zdaniem wielu, nadający się bardziej na sylwestra w Polsacie niż nostalgiczną imprezę. 

Podczas opolskiego koncertu nie zabrakło gestu w stronę nieobecnego syna Krzysztofa Krawczyka. - Panie Krzysztofie, nie ma tutaj pana z nami, ale pozdrawiamy. Mamy nadzieję, że ogląda pan ten koncert w telewizji. Życzymy wszystkiego dobrego - powiedział prowadzący koncert Tomasz Kammel. Krzysztofa juniora faktycznie zabrakło wśród gości, choć wydawało się, że po głośnym reportażu "Uwagi" 47-latek będzie częściej pojawiał się na tego typu wydarzeniach. Krzysztof junior nie ma obecnie najlepszych relacji z rodziną ojca, w tym wdową Ewą Krawczyk. Niedawno spotkali się w sądzie, gdzie syn walczył o część spadku w całości przepisanego żonie. 

Syn Krawczyka nie został zaproszony na koncert w Opolu? 

Krzysztof junior twierdzi, że nie zaproszono go na koncert poświęcony twórczości ojca. Chory na padaczkę 47-letni syn Krawczyka nie krył żalu w rozmowie z Wirtualną Polską. 

To paranoja! Ja nie byłem zaproszony na ten koncert - jedyne dziecko mojego taty! Oczekiwałem zaproszenia. Wydaje mi się, że to normalne, że zaprasza się na taki koncert syna. Jestem załamany. Bardzo mi smutno z tego powodu - powiedział Krzysztof Igor.

Dodał, że ucieszyły go słowa Tomasza Kammela i uważa je za najbardziej pozytywny moment gali. Na pytanie, dlaczego nie próbował pojawić się na koncercie, odparł:

Gdybym tam był, to pewnie "hieny" by mnie dopadły. Domyśla się pan jakie. Ludzie mi nieżyczliwi. 

Andrzej Kosmala podkreślił, że TVP zapewniło go o wysłaniu zaproszenia do syna Krawczyka. 

Na niedzielny koncert zaproszony przez TVP był i Krawczyk junior i Trubadurzy. Ani ja, ani nie Ewa Krawczyk, nie wysyłaliśmy tych zaproszeń, ale takie zapewnienie dostałem od producentów koncertu z TVP - powiedział menadżer w rozmowie z WP.

Na koncercie zabrakło także kolegów Krzysztofa Krawczyka z zespołu Trubadurzy. Jak powiedział Marian Lichtman zaproszenie przyszło, lecz nie dotyczyło występu na scenie. Były perkusista uważa to za celowy zabieg Andrzeja Kosmali. 

To przykre, że nie dostaliśmy zaproszenia na ten koncert. Ale, jak się domyślam, jest to zemsta Andrzeja Kosmali, menadżera. On nigdy nas nie lubił i odsuwał Krawczyka od nas. On wie, jak nam dokuczyć. TVP wysłała nam jedynie zaproszenia w charakterze widzów. Ale do TVP pretensji nie mamy. Odbieramy to jako upokorzenie ze strony pana Kosmali, bo to był zapewne jego pomysł, żebyśmy siedzieli na widowni - stwierdził były Trubadur. 

Zapytany o nieobecność Trubadurów menadżer Krawczyka tłumaczył, że nie pasowali oni do konwencji koncertu. 

Konwencja była taka, że czołowe polskie gwiazdy śpiewają piosenki Krawczyka w swoim stylu. Te piosenki miały być pokazane trochę inaczej. To nie był koncert historyczny - podkreślił i dodał, że Trubadurzy mają szansę pojawić się na wrześniowym festiwalu w Opolu, gdzie odbędzie się typowo wspomnieniowy koncert.