Zamknij

Syn Krzysztofa Kowalewskiego przyleci na pogrzeb ojca. Uzyskał pomoc MSZ

19.02.2021 11:42
Krzysztof Kowalewski
fot. Karolina Adamska/East News

Krzysztof Kowalewski zmarł 6 lutego 2021 r. Miał 83 lata. Wciąż nie wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb uwielbianego przez widzów aktora. "Super Express" poinformował, że na uroczystości na szczęście pojawi się syn Victor Kowalewski, który na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych.

Krzysztof Kowalewski nie żyje. Aktor takich filmów, jak "Ogniem i mieczem", "Miś" czy "Brunet wieczorową porą" oraz serialu "Daleko od noszy" zmarł 6 lutego 2021 r. w wieku 83 lat. Gwiazdor pozostawił w żałobie najbliższych - żonę Agnieszkę Suchorę, ich 21-letnią córkę Gabrielę oraz syna z poprzedniego związku - Victora. 54-latek po śmierci ojca opublikował poruszający wpis w mediach społecznościowych. Ze smutkiem zapowiedział jednak, że nie będzie mógł pożegnać Krzysztofa Kowalewskiego na pogrzebie ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.

- Nie przyjadę na pogrzeb taty, bo nie mam polskiego paszportu, a w czasie pandemii obywatele USA nie są wpuszczani do Polski. Na szczęście zdążyłem się z tatą pożegnać telefoniczne na kilka dni przed jego śmiercią - przyznał w rozmowie z "Super Expressem" kilka dni temu.

Zobacz także:  Krzysztof Kowalewski miał marzenie. Śmierć pokrzyżowała mu plany

Pogrzeb Krzysztofa Kowalewskiego. Kiedy odbędzie się uroczyste pożegnanie aktora?

Sprawą Victora Kowalewskiego zainteresowało się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wiceminister Piotr Wawrzyk zapowiedział, że postara się pomóc synowi aktora przylecieć do Polski na pogrzeb. Jak podaje "Super Express", interwencja się udała, a 54-latek już kupił bilety na samolot. Po podróży czeka go 10-dniowa kwarantanna. "SE" podaje jednak, że uroczystość żałobna odbędzie się dopiero za kilka tygodni, więc przymusowa izolacja nie będzie przeszkodą.

- Nawiązaliśmy kontakt przez konsulat, bo sam konsulat nie miał informacji na temat planów tego pana. Drugim naszym działaniem było podjęcie rozmów ze strażą graniczną, bo to właśnie straż graniczna podejmuje tu decyzję. Przekonaliśmy straż graniczną, bo, jak wiemy, w czasie pandemii nie ma takich podróży. Są szczególne sytuacje, w których za indywidualną zgodą dana osoba może być wpuszczona do kraju - a wydaje się, że pogrzeb bliskiej osoby jest taką właśnie sytuacją - wyjaśnia wiceminister MSZ.

Wiceminister Piotr Wawrzyk podkreślił w rozmowie z "Super Expressem", że na podobne wsparcie mogą liczyć również inne osoby, które chciałyby wrócić do kraju na pogrzeb bliskiej osoby.