Zamknij

Syn Martyniuka komentuje złamanie kwarantanny. "Zasady są po to, żeby je łamać"

Maciej Friedrich
08.04.2020 11:17
Syn Martyniuka komentuje złamanie kwarantanny. "Zasady są po to, żeby je łamać"
fot. PIOTR GRZYBOWSKI/AGENCJA SE/East News

Syn Zenka Martyniuka złamał obowiązkową kwarantannę i miał oszukać kontrolujących go policjantów. Najwyraźniej jednak nie ma wyrzutów sumienia ani poczucia winy. W wywiadzie bagatelizuje obowiązujące przepisy.

Zenon Martyniuk doskonale wykorzystał powrót popularności disco polo i stał się jednym z najpopularniejszych piosenkarzy w kraju. Niestety, syn gwiazdora nie poszedł w ślady pracowitego ojca i po raz kolejny wpadł w kłopoty. Pod koniec 2018 roku został zatrzymany po wszczęciu domowej awantury, będąc w posiadaniu środków odurzających. Teraz zadarł z prawem, łamiąc zasady obowiązującej go kwarantanny.

W dobie koronawirusa zastosowanie się do zasad bezpieczeństwa. Tymczasem, jak poinformował "Fakt", syn Martyniuka skłamał w rozmowie z policją, że bierze w domu prysznic. Funkcjonariusze, którzy zaczekali pod jego mieszkaniem, spotkali go na schodach po kilkunastu minutach. Daniel miał nie przyjąć mandatu i pogardliwie wypowiadać się na temat kwarantanny.

Syn Zenona Martyniuka bagatelizuje kwarantannę. Szokujące słowa

Policja skierowała sprawę syna "króla disco polo" do sądu, jednak ten nie wydaje się zbyt przejęty całą sytuacją. W rozmowie z magazynem Plejada skomentował zajście, bagatelizując rządowe obostrzenia.

- Ja się odnoszę do tego tak: zakazy są po to, żeby je łamać - podsumował.

Co więcej, Daniel zaprzeczył sam sobie, tłumacząc, że nie przebywał za granicą i nie ma prawa jazdy.

- Ogólnie, to ja się będę odwoływał od tej całej kwarantanny, bo ja nie byłem za żadną granicą, nie mam prawa jazdy i tyle - oświadczył.

Wydaje się wątpliwe, by takie tłumaczenia przekonały sąd.

Zenon Martyniuk z synem Danielem
fot. Polska Press/East News
Zagłosuj

Jak oceniasz komentarz syna Zenka Martyni

Liczba głosów:

RadioZET.pl/plejada.pl/MF