Zamknij

Taniec z gwiazdami 11: Sylwester Wilk mierzy się z hejtem. Widzowie chcą, żeby odpadł z programu

15.10.2020 16:33
Taniec z gwiazdami
fot. materiały prasowe / Taniec z Gwiazdami / Polsat

Sylwester Wilk wróci do "Tańca z gwiazdami". Już w piątek 16 października ponownie zobaczymy go na parkiecie. Uczestnik wcześniej zrezygnował z programu z powodu zaogniającej się kontuzji. Nie wszyscy widzowie są zadowoleni z jego powrotu.

"Taniec z gwiazdami" napotyka kolejne przeszkody. Wiosną 2020 roku rozpoczęta została 11. edycja programu Polsatu. Niestety, taneczne zmagania uczestników nagle przerwała pandemia koronawirusa. Show wróciło dopiero w jesiennej ramówce, jednak znów musi mierzyć się ze skutkami epidemii. Bogdan i Lenka zostali wysłani na kwarantannę w związku z podejrzeniem zakażenia COVID-19.

Wciąż nie wiadomo, czy para będzie mogła wrócić do programu. Produkcja podjęła decyzję, że w tych wyjątkowych okolicznościach do "Tańca z gwiazdami" powróci poprzedni uczestnik - Sylwester Wilk, który kilka tygodni temu zrezygnował z udziału ze względu na kontuzję. Choć część widzów ciepło przyjęło tę informację, nie wszyscy zareagowali równie pozytywnie. Niektórzy twierdzą, że powrót Sylwestra po kilku tygodniach jest nie fair względem innych uczestników.

Zobacz także: Julia Wieniawa rozgrzała swoich fanów. Pokazała zmysłowy taniec na Instagramie [WIDEO]

Taniec z gwiazdami 11: Sylwester Wilk powrócił do programu

Sylwester Wilk i Hania Żudziewicz już od soboty 10 października intensywnie przygotowują się do piątkowego odcinka. Tancerka z ogromną radością przyjęła zaproszenie stacji, natomiast sportowiec musiał otrzymać zgodę lekarza.

- Warunkiem udziału w „Tańcu…”  była zgoda lekarzy. Przyjmuję antybiotyki, które na szczęście dobrze na mnie działają. Obrzęk zmalał, wszystko jest na dobrej drodze. Dostałem zielone światło od mojej lekarz prowadzącej, więc jestem - wyznał Sylwester Wilk.

Niestety, przywrócony uczestnik musi mierzyć się z falą hejtu. Widzom nie pasuje to, że pominął kilka etapów tanecznych zmagań.

- Mam nadzieję, że jak szybko wrócili, tak szybko odpadną...

- Nie chcę nikomu źle życzyć, ale mam nadzieję, że jutro ta para odpadnie. Dziewczyny tak ciężko pracowały na ten półfinał. Oby sprawiedliwość wygrała. Widzowie, wszystko w naszych rękach

- Muszą odpaść jutro, bo nie fair, że znowu wskoczyli do programu i to na pół finał - czytamy w komentarzach na profilu instagramowym "Tańca z gwiazdami".

Sylwester przyznaje jednak, że nie przejmuje się hejtem. Wrócił do programu przede wszystkim dla tańca i dobrej zabawy, a nie zaciętej rywalizacji. Podkreśla także, że wcześniej odszedł z programu z przyczyn niezależnych od siebie.

- Decyzją produkcji w dniu dzisiejszym wracam do programu "Taniec z gwiazdami". Wielu z Was zapewne stwierdzi, że to niesprawiedliwe, bo: inny trenowali a ja "odpoczywałem", przecież już raz "odpadłem" z programu, "niepełnosprawność się sprzedaje". Macie prawo tak twierdzić, nikt Wam tego nie zabrania. Powiem tylko tyle: moje "odpoczywanie" to ostatnie 4 tygodnie spędzone na jeżdżeniu od lekarza do lekarza i ciągle zażywanie antybiotyku. Moje "odpadnięcie" to zakaz od lekarza i moja samodzielna decyzja o odejściu z programu. Moja "sprzedawalna niepełnosprawność" to 4 odcinki, w których za każdym razem opinią Jury byłem w Top 3. Czy to fair, czy nie fair - nie mi to oceniać. Ja wiem jedno - jest robota do zrobienia i trzeba ją zrobić jak najlepiej. Reszta mnie nie interesuje - wyjaśnił sportowiec na Instagramie.

Będziecie kibicować Sylwestrowi w kolejnych odcinkach "Tańca z gwiazdami"?