Zamknij

Taniec z gwiazdami: Sylwia i Mikołaj rozstali się. Zrezygnują z programu?

28.09.2020 10:54
Taniec z gwiazdami: Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak
fot. Piotr Molecki/East News

Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak z "Love Island" ogłosili rozstanie. Para bierze udział w 11. edycji "Tańca z gwiazdami". Czy zerwanie wpłynie na ich decyzję odnośnie programu? 

Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak nie są już razem. Finaliści pierwszej edycji "Love Island. Wyspa Miłości" potwierdzili rozstanie po piątkowym odcinku "Tańca z gwiazdami", w którym występują jako taneczna para. Mikołaj zamieścił obszerny wpis na Instagramie, w którym poinformował o powodach rozstania. Co dalej z udziałem Sylwii i Mikołaja w "Tańcu z gwiazdami"? Czy para planuje zrezygnować z dalszej rywalizacji? 

Sylwia i Mikołaj poznali się w reality-show "Love Island. Wyspa miłości". Nie od początku między nimi zaiskrzyło, ale z czasem udało im się zostać parą i wygrać program. Przez kolejne miesiące stwarzali pozory sielankowego związku, publikując romantyczne zdjęcia na Instagramie. W rzeczywistości ciągle dochodziło do kłótni i zerwań. Mimo to Sylwia i Mikołaj nie zdecydowali się definitywnie zakończyć relacji. Zapewne dlatego, że byłoby to nieopłacalne z punktu widzenia reklamowego. Poza tym w międzyczasie otrzymali zaproszenie do 11. edycji "Tańca z gwiazdami" - Mikołaj jako uczestnik, a Sylwia - partnerująca mu tancerka. 

Sylwester Wilk o nałogach. Gwiazdor "Tańca z gwiazdami" żył na ulicy

Taniec z gwiazdami: Sylwia i Mikołaj rozstali się w trakcie programu 

O zerwaniu pary z "Love Island" głośno było już w lipcu, gdy Mikołaj usunął z Instagrama wspólne zdjęcia z Sylwią. Pytany o szczegóły, pokrętnie tłumaczył, że związek z Sylwią nie układa się najlepiej i prosi o czas do namysłu. Mimo przedłużającego się kryzysu para zdecydowała się kontynuować udział w "Tańcu z gwiazdami 11", który wrócił na antenę po przerwie spowodowanej pandemią. Sylwia i Mikołaj robili jednak dobrą minę do złej gry. Na treningach dochodziło między nimi do ostrych spięć, a na ostatniej próbie generalnej nawet się do siebie nie odzywali. W końcu Mikołaj postanowił wyjaśnić sytuację zaniepokojonym fanom i ekipie programu, która obserwowała na żywo jego scysje z Sylwią. 

Jest to najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Zgodna z moimi zasadami, honorem i wartościami jednak przeciwko moim uczuciom... Tak, Kocham Sylwię i każdy zada sobie teraz pytanie: to co ty do ch**a piszesz za bzdury?!”, ale pozwólcie, że wytłumaczę. Rozstaję się z Sylwią. Nie wprowadzę Was nigdy w żadne szczegóły z szacunku do naszego związku oraz z szacunku do Sylwii. Mogę powiedzieć tylko, że od dłuższego czasu próbuję przeboleć pewien zaistniały jakiś czas temu fakt, którego nie jestem w stanie przełknąć. Zawsze powtarzałem Sylwii, że u mnie w życiu najważniejsze są zasady i to one są powodem tej decyzji. Długo się do tego zbierałem, dlatego tak cierpiałem i gotowało się we mnie każdego dnia, bo liczyłem, że uczucie, które w nas jest to przezwycięży. Powtarzałem zawsze Sylwii "miłość to nie wszystko" - nie wierzyła mi, myślała, że gadam bzdury. Jesteśmy z dwóch różnych światów, mamy różne rzeczy w głowach, inne wizje partnerstwa oraz inne wizje przyszłości. Te nasze dwa światy odległe bardzo, a z drugiej strony tak bliskie, że wystarczyło dać się zabrać w zaufaniu do tego świata i wszystko by działało jak dobrze naoliwiony sprzęt. Nasze charaktery zderzały się regularnie i to było trudne, ale po pewnym czasie to zaakceptowałem bo wiedziałem, ze miłość nas i tak spoi. Jeden krok w niewłaściwą stronę i można wszystko spieprzyć. Tak było w naszym przypadku. Ja oczywiście też nie jestem krystaliczny ani święty. Zapewne ze złych rzeczy, które słyszeliście na mój temat 90% jest prawdą, jednak to ja decyduje o swoim życiu. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. To ja zdecydowałem się wejść w tę relację bez niczyich rad i tak samo z niej wychodzę nie poszukując poklasku i nie przywiązując uwagi do hejtu z tym związanego. Uwierzcie mi, że płaczę pisząc ten post, nigdy nie przypuszczałem, że to się wydarzy. Jakkolwiek tego nie zrozumiecie i za jakiego durnia będziecie mnie mieli to tak - Sylwia, Kocham Cię, ale nie mogę z Tobą dzielić życia, bo sam będę przez to cholernie cierpiał. Pomimo tego, że podejmuję decyzję o rozstaniu - bądź szczęśliwa, bo zasługujesz na to jak mało kto. Dobranoc.
I’ll never love again... - napisał Mikołaj. 

Sylwia również pożegnała partnerem na Instagramie. 

Wybaczcie, że może będzie to trochę chaotyczne, ale trudno mi zebrać myśli. Czy zamierzam się tłumaczyć z rozstania z Mikołajem? Nie, nie zamierzam, ale skoro zostałam wywołana do tablicy na forum publicznym - odpowiem. Czy udawałam związek i miłość? Nie, nigdy. Czy zdradziłam Mikołaja? Nie, nigdy. Nasza relacja narodziła się w reality show na Waszych oczach. Czy była szczera? Tak. Mimo wielu prób, nie przetrwała próby czasu. Mikołajowi życzę szczęścia w miłości i poznania kobiety idealnej pod każdym względem, która sprosta wszystkim oczekiwaniom. Jak widać ja temu wyzwaniu nie podołałam - wyznała. 

Wielu fanów zaczęło zastanawiać się, czy w takiej sytuacji Sylwia i Mikołaj zostaną w "Tańca z gwiazdami". Na razie żadne z nich nie chce mówić o odejściu i oficjalnie kontynuuje udział w programie. Już w przyszły piątek finaliści "Love Island" zamierzają pojawić się razem na parkiecie. Wówczas przekonamy się, jak rozstanie wpłynęło na jakość ich występów. 

Posłuchaj podcastu