Zamknij

Tomasz Karolak zaapelował do Polaków. Chodzi o pandemię koronawirusa

14.10.2020 15:02
Tomasz Karolak apeluje do Polaków
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Tomasz Karolak w wywiadzie zwrócił uwagę na trudną sytuację kin i teatrów, a także aktorów, reżyserów oraz innych osób związanych z branżą filmową. Zaapelował do Polaków, prosząc, by chętniej odwiedzali kina nawet podczas trudnego czasu związanego z pandemią koronawirusa.

Tomasz Karolak to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, doskonale znany widzom z wielu filmów oraz seriali. Widzowie najmocniej kojarzą go z rolami komediowymi, zyskał popularność dzięki między innymi dzięki występom w "Testosteronie", "Ciacho" czy serii romantycznych produkcji "Listy do M.". Nie bez znaczenia dla jego kariery miały także seriale, widzowie pokochali go jako zbuntowanego rockmana w średnim wieku w "39 i pół" oraz kontynuacji "39 i pół tygodnia" oraz jako niezapomnianego Ludwika Boskiego w "Rodzince.pl".

Poza karierą aktorską Krolak realizuje się także jako wokalista zespołu rockowego "Pączki w Tłuszczu", a od 2010 roku otworzył w Warszawie własny teatr IMKA, o który toczył batalię sądową z Grażyną Wolszczak. W sierpniu głośno było o wyproszeniu Karolaka ze sklepu IKEA za brak maseczki, część fanów myślała nawet, że aktor podziela koronasceptyczne poglądy Violi Kołakowskiej. Faktem jest, że pandemia i związane z nią środki ostrożności oraz obostrzenia bardzo martwią Tomasza ze względów zawodowych. Nie jest tajemnicą, że branża filmowa i teatralna mocno odczuła skutki lockdownu, na co gwiazdor "Rodzinki.pl" zwrócił uwagę w jednym z wywiadów.

ZOBACZ TAKŻE:  Tomasz Karolak komentuje słowa Violi Kołakowskiej o pandemii koronawirusa. "Jest dorosłą osobą"

Tomasz Karolak zmartwiony sytuacją kin. Aktor zaapelował do Polaków

Lockdown mocno uderzył w kina i teatry, które zostały zamknięte niemal w pierwszej kolejności. Niestety, w związku z ogromnym wzrostem zakażeń koronawirusem, ponownie wprowadzono restrykcje, które uderzą w przemysł filmowy i teatralny. Obecnie sale kinowe mogą być zapełnione w zaledwie 25 procentach, co mocno odbije się na sytuacji finansowej właścicieli oraz wynikach sprzedażowych produkcji. Tomasz Karolak w rozmowie z portalem Jastrząb Post nie ukrywał, że tak drastyczną redukcję widowni uważa za kuriozalną. Zaapelował do Polaków, aby chętnie odwiedzali kina, zwłaszcza że nowych produkcji nie brakuje.

- My zrobiliśmy te filmy. Tych filmów jest kilkanaście w kolejce. Kilkanaście polskich produkcji różnych gatunkowo. Namawiam państwa, abyście chodzili do kina, nawet przy tym kuriozalnym, 25% obłożeniu, bo tylko wtedy uratujemy te instytucje – te kina, te teatry. Innego wyjścia nie ma i tutaj będę państwa prosił, abyśmy się zsolidaryzowali z twórcami, którzy mają naprawdę bardzo trudną sytuację - prosi widzów Karolak.

Miejmy nadzieję, że sytuacja jak najszybciej ulegnie poprawie i w kinach i teatrach znów zobaczymy pełne sale.