Zamknij

Tomasz Komenda dostał pracę u braci Collins. Czym będzie się zajmował?

23.09.2020 12:44
bracia Collins dali pracę Tomaszowi Komendzie
fot. VIPHOTO/East News

Tomasz Komenda dostał pracę u braci Collins. Bohater filmu "25 lat niewinności" miał do wyboru kilka posad, ale wybrał tę, która wiąże się z pomaganiem innym. Czym będzie się zajmował?

Tomasz Komenda w 2018 roku usłyszał wyrok uniewinniający go z zarzutu zabójstwa nastolatki, za który niewinnie przesiedział za kratami aż 18 lat. Teraz mężczyzna - wreszcie - zaczyna cieszyć się życiem. Po wyjściu zza krat przeżył niemały szok, związany ze zmianami, jakie przez wszystkie lata zaszły na świecie. smartfony, wszechobecny internet i rozwinięta elektronika były zaskoczeniem. Ostatecznie to właśnie w sieci poznał swoją przyszłą żonę, Annę Walter, której oświadczył się po premierze filmu, opowiadającego jego historię. Wygląda na to, że Tomasz Komenda zaczyna zupełnie nowy etap. Jak wspomniał w jednym z wywiadów, chce pozbyć się tatuaży, które przypominają mu o życiu w więzieniu, ale wcześniej postanowił podjąć pracę. Posadę zaoferowali mu bracia Collins.

Tomasz Komenda podjął pracę u braci Collins

Czym będzie zajmował się Tomasz Komenda w firmie słynnych braci Collins? Miał do wyboru zatrudnienie w trzech spółkach: restauracji, studiu tuningu pojazdów i w fundacji. Wybrał to trzecie, bo chce pomagać ludziom. W bardzo obszernym wpisie na Instagramie bracia opisali, jak wyglądać będzie ich współpraca z Tomkiem.

"Bardzo miło mi poinformować, iż z dniem dzisiejszym rozpoczęliśmy współpracę z Tomkiem Komendą. Tomek miał do wyboru zatrudnienie w trzech spółkach, którymi kieruję: studio tuningu pojazdów, restaurację w Warszawie lub pracę w naszej fundacji. Na szczęście bez wahania wybrał pracę w Fundacji Braci Collins, z czego osobiście bardzo się cieszę. Funkcja, jaką będzie sprawować, to specjalista do spraw adaptacji społecznej osób niesłusznie skazanych" - czytamy w poście.

"Dzięki takiemu rodzajowi pracy Tomek będzie miał wokół siebie wąskie grono ludzi, nie będzie musiał codziennie stawać do setek zdjęć, tak jak to było na myjni, w której pracował. Tomek dostanie od nas szanse na rozwój, początkowo w zakresie jego obowiązków będzie leżał jedynie jego rozwój osobisty" - piszą dalej i dodają, że po uniewinnieniu państwo nie zadbało nawet dostatecznie o to, by zapewnić Tomkowi wsparcie w nowym starcie w życie.

"Mamy pełną świadomość, iż ma trochę do nadrobienia i musimy mu dać trochę czasu na pełną, obopólną współpracę. Aby biegać należy umieć na początek dobrze chodzić, wobec czego współpraca rozpocznie się od różnych kursów (m.in. prawa jazdy), oraz opieki psychologicznej ponieważ państwo nawet o to nie zadbało, powyższe aktywności przygotują go do lepszej współpracy (...).  Uzgodniliśmy z Tomkiem, iż wypowiadamy się na temat tej sprawy jedynie do końca tego tygodnia, po czym odmawiać będziemy komentarzy celem uzyskania spokoju potrzebnego Tomkowi oraz nam aby nasza współpraca dobrze się ułożyła".
"A tak totalnie od siebie dodam tylko, że to jest straszna farsa iż Tomek wciąć czeka na zadośćuczynienie od Państwa i musiał pracować po myjniach, jego wyrok nie zakończył" - czytamy na koniec.

Internauci są pod olbrzymim wrażeniem takich działań, podjętych przez braci.

"Nie wiem,co napisać.Tak dużo przeszliście,a nadal macie tyle serca,aby pomagać innym", "Nieczęsto zdarza mi się komentować tego typu postu, ale tym razem nie mogę się powstrzymać. BRAWO PANOWIE!" - piszą.

Gratulujemy im świetnego kroku a Tomkowi życzymy udanego startu w nowej pracy.

RadioZET.pl/AS