Zamknij

Top Model: Michał Piróg komentuje aferę z wykorzystaniem zwierząt. "Głupi ludzie wymyślili"

16.09.2021 15:01
Michał Piróg
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Michał Piróg odniósł się do afery związanej z "Top Model". Podczas sesji zdjęciowej wykorzystano alpaki, co dla wielu widzów było skandaliczną decyzją. Na TVN spadła fala krytyki, ale choreograf podkreśla, że zwierzęta były traktowane najlepiej, jak to możliwe.

" Top Model" to jeden z najpopularniejszych telewizyjnych talent show i czołowy program w ramówce stacji TVN. Produkcja, w której aspirujący modele i modelki starają się pokonać konkurencję i zaistnieć na światowych wybiegach, wzbudza ogromne emocje od 2010 roku. Możemy oglądać nie tylko niezwykłe metamorfozy i śledzić ciężką pracę uczestników, ale także poznawać ich historie oraz kulisy świata mody. Producenci starają się, jak mogą, żeby w żadnym z odcinków nie zabrakło emocji. Niestety, najnowszy odcinek wywołał głośny odzew widzów, ale z pewnością nie taki, na jaki liczyli.

Jednym ze stałych elementów "Top Model" są sesje zdjęciowe uczestników, które często odbywają się w interesujących sceneriach. Tym razem postawiono na las, a modelom i modelkom towarzyszyły urocze alpaki. Pomysł wykorzystania na planie zwierząt nie spodobał się wielu widzom, którzy nie szczędzili programowi i całej stacji krytyki. Pojawiły się nawet głosy, że ktoś powinien odpowiedzieć za rzekome męczenie alpak. Sytuację skomentował Michał Piróg, który powszechnie znany jest jako obrońca praw zwierząt. Jak odniósł się do ostrej krytyki?

Michał Piróg komentuje aferę w "Top Model". W sesji zdjęciowej brały udział zwierzęta

Michał Piróg w rozmowie z portalem Plejada poinformował, że zwierzęta na planie mogły liczyć na najlepsze warunki i nie zagrażało im żadne niebezpieczeństwo.

- Od kilku sezonów mamy na planie ludzi, którzy pilnują bezpieczeństwa zwierząt, cóż ja mogę powiedzieć? Pewnie idealnie byłoby, gdyby tych alpak na zdjęciach nie było, natomiast w świecie mody zwierzęta biorą i będą brać udział w świecie mody (...) Ważne jest to, żeby spełniać wszystkie warunki i zwracać uwagę na ich komfort w czasie sesji. Zwierzęta biorą udział w sesjach zdjęciowych, w filmie. Proszę mi wierzyć, że byłem pierwszą osobą, która od początków "Top Model" zwracała na to uwagę, ponieważ widziałem podejście instrumentalne, a teraz takie nie jest - podkreślił.

Piróg zaznaczył, że alpaki nie były do niczego zmuszane, a ekipa cierpliwie starała się wykorzystywać ich zachowanie. Podkreślił także, że nie on był autorem pomysłu na sesję zdjęciową, w której udział będą brały zwierzęta.

- Ja nie wiem, czy się stresowały. Zwierzęta chcą robić swoje rzeczy w trakcie, gdy my chcemy zrobić coś innego. Przez to, że nie są zmuszane do realizacji naszego pomysłu na siłę, wyglądają na zdjęciach bardzo niesfornie (...) Jeżeli chciałbym na siłę pociągnąć zwierzę, to by za mną poszło, jeżeli go nie ciągnę, to zwierzę robi różne rzeczy, na które ma ochotę w danym momencie. To nam utrudnia pracę, ale nie widzę w tym żadnego problemu. Głupi ludzie wymyślili, żeby na zdjęciu było zwierzę, więc jak nam jest trudno, to już jest nasz problem - podsumował.

Być może wypowiedź gwiazdora "Top Model" nieco uspokoi oburzonych widzów. Oficjalny komentarz pojawił się także na profilu programu na Instagramie.

- W związku z wczorajszym odcinkiem chcemy zapewnić, że na naszym planie zdjęciowym żadnemu zwierzęciu nie stała się krzywda. Nad alpakami, które pojawiły się na sesji zdjęciowej, czuwali ich opiekunowie. Dla komfortu zwierząt czas nagrań został ograniczony do niezbędnego minimum - czytamy.