Zamknij

Top Model: Osi Ugonoh o tolerancji w Polsce. Oceniła nasz kraj. "Nie było miło"

26.11.2021 09:36
Osi Ugonoh
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Osi Ugonoh, zwyciężczyni 4. edycji "Top Model", zdradziła, jak czuje się w Polsce. Ciemnoskóra modelka przyznała, że przed laty musiała mierzyć się z rasistowskimi komentarzami i przykrymi sytuacjami. Obecnie ocenia nasz kraj o wiele lepiej. 

" Top Model" niezmiennie przyciąga przed ekrany rzesze podekscytowanych widzów, którzy chętnie śledzą losy aspirujących modeli i modelek walczących o międzynarodowe kontrakty, wielkie pieniądze i spełnienie marzeń. Program wielokrotnie wzbudzał kontrowersje, czego doskonałym przykładem jest finał 10. edycji, który wywołał lawinę krytyki ze strony widzów. Nie zmienia to faktu, że modowy format jest jednym z najpopularniejszych programów krajowej telewizji, a skandale tylko dodają mu popularności. Wielu uczestników zyskało duży rozgłos, nawet jeśli nie udało im się zwyciężyć w finale - tak jak prowadząca "Hotel Paradise" Klaudia El Dursi.

Ze zwycięstwa w 4. edycji "Top Model" mogła cieszyć się Osi Ugonoh. Piękna modelka pochodzi z Gdańska, jednak jej rodzice pochodzą z Nigerii. Była jednym z gości zaproszonych do finałowego odcinka 10. edycji, a w rozmowie z portalem Pudelek opowiedziała o promocji różnorodności w show TVN oraz poziomie tolerancji w naszym kraju. Okazuje się, że ciemnoskórej Osi nie zawsze było w Polsce łatwo i doskonale wie, czym są nietolerancja i rasistowskie zachowania.

Top Model: Osi Ugonoh o tolerancji w Polsce

Niestety w naszym kraju zachowania rasistowskie są nadal na porządku dziennym, a wielu osobom z trudem przychodzi zaakceptowanie nawet tak prozaicznego faktu, jak inny kolor skóry rodaka. Dotkliwie przekonała się o tym Osi Ugonoh, która przyznała, że spotkała się z nieprzyjemnymi sytuacjami. Na szczęście obecnie ma o Polakach o wiele lepszą opinię.

- Ja się urodziłam w Polsce, więc pamiętam, jak wychodziłam z domu czy szkoły, z jakimi sytuacjami ja się spotykałam. Nie powiem, że było ciężko... bo się do tego przyzwyczaiłam, ale powiem, że na pewno nie było miło. Czy to były nastolatki, czy to byli dorośli ludzie, zazwyczaj się na mnie patrzyli, czasami wyzywali. Różne były sytuacje. No i szczerze, teraz, mieszkając w Warszawie, nie spotykam się z takimi rzeczami. Oczywiście nie chcę teraz mówić za wszystkich czarnych ludzi w Polsce, za wszystkich czarnych w Warszawie. U mnie też status się zmienił, więc ludzie, z którymi ja przebywam, to jest coś innego. Ale osobiście już nie spotykam się z takimi sytuacjami, za co jestem ogromnie wdzięczna - zdradziła w rozmowie z Pudelkiem.

Ugonoh przyznała także, że bardzo cieszy ją to, że w "Top Model" promowana jest różnorodność wśród modeli i modelek.

- Ja jestem jak najbardziej za różnorodnością więc fajnie, że ten program idzie w tym kierunku, pokazując i normalizując przede wszystkim rzeczy, które są totalnie normalne. To na przykład, że ludzie mają jakąś niepełnosprawność. Myślę, że im częściej pokazuje się takie rzeczy, tym bardziej staje się to dla nas normą - oceniła.

Miejmy nadzieję, że coraz więcej osób będzie mogło chwalić tolerancję w Polsce.