Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Weronika Rosati odpowiada na atak byłej partnerki Roberta Śmigielskiego. Zaapelowała do kobiet

25.09.2019 13:33

Weronika Rosati została zaatakowana słownie przez byłą partnerkę Roberta Śmigielskiego podczas warszawskiego Kongresu Kobiet. Kobieta zarzuciła aktorce, że przez nagłośnienie przemocy, jakiej miał dopuszczać się wobec gwiazdy jej były narzeczony, wyrządziła krzywdę wszystkim dotychczasowym partnerkom ortopedy oraz jego dzieciom. Weronika Rosati postanowiła odnieść się do sprawy na Instagramie.

Weronika Rosati fot. VIPHOTO/EASTNEWS

Weronika Rosati procesuje się z byłym partnerem Robertem Śmigielskim, który w czasie związku miał stosować wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną. Obecnie aktorka walczy o to, by ich półtoraroczna córka Elizabeth nosiła nazwisko Rosati. Przed dwoma tygodniami Sąd w Santa Monica odrzucił wniosek gwiazdy z przyczyn formalnych. Z kolei Robert Śmigielski chce wytoczyć aktorce sprawę o zniesławienie. Lekarz posiada dowód w postaci nagrania rozmowy, z której ma wynikać, że Rosati nie miała do niego pretensji o przemoc, lecz o to, że nie rozwiódł się z żoną. Aktorce dostało się także od byłej partnerki i matki dziecka ortopedy. Kobieta zaatakowała Rosati podczas Kongresu Kobiet w Warszawie.

Weronika Rosati zaatakowana przez byłą partnerkę Roberta Śmigielskiego

W ubiegły piątek Weronika Rosati była gościem 11. Kongresu Kobiet. Aktorka wzięła udział w panelu dotyczącym agresji słownej i fizycznej wobec kobiet. W dyskusji prowadzonej pod hasłem „Przemoc codzienna i niecodzienna” wypowiadały się również Eliza Michalik, Gabriela Lazarek i Anita Dziedzic-Kucharska. Nagle zabrała głos kobieta z widowni. Powiedziała, że jest byłą partnerką Roberta Śmigielskiego i ma z nim dziecko.

Operujecie tu stereotypami. Co da opowiadanie, że mężczyźni są źli, a kobiety dobre? Współczuję pani byłemu partnerowi – powiedziała do Weroniki Rosati, wywołując tym samym oburzenie na sali.

Weronika Rosati postanowiła opisać całą sytuację na Instagramie.

Kongresie Kobiet, Anita Kucharska-Dziedzic (BABA Lubuskie Stowarzyszenie na rzecz kobiet) powiedziała, że sprawcy nawet najstraszniejszej przemocy domowej pozostają bezkarni dlatego, że jako społeczeństwo dajemy ciała. Ofiary nie mówią o przemocy, bo nie chcą, żeby ich dzieci dręczono w szkole. Bo nie chcą znosić oceniających spojrzeń, plotek i niedowierzań. Bo nie mają siły na kolejne ataki ze strony osób sprzyjających przemocowcowi. Chwilę później z widowni zabrała głos kobieta oznajmiająca, że jest byłą partnerką ojca mojej córki i też ma z nim dziecko. Powiedziała, że powinnam się wstydzić za to co robię i za ból, jaki moje ujawnienie przemocy przyniósł wszystkim byłym partnerkom Pana Śmigielskiego i jego dzieciom – relacjonuje aktorka.

Gwiazda serialu „Zawsze warto” podkreśliła, że mimo nieprzyjemnych reperkusji, jakie wywołało nagłośnienie przemocy Roberta Śmigielskiego, nie zamierza wycofać się z oskarżeń.

Jest mi przykro, że przemoc, której ja bezpośrednio doświadczyłam, zraniła znacznie szerszy krąg osób. I że kolejne warstwy sytuacji rodzinnej mojego byłego partnera odkrywam w takich okolicznościach. Nie pozwolę jednak na przerzucenie na mnie odpowiedzialności za czyny sprawcy i nie będę milczeć. Bliskich mojego byłego partnera krzywdzą jego zawstydzające zachowania, a nie to, że nie są dalej ukrywane – napisała Rosati.

Na koniec aktorka zaapelowała do wszystkich kobiet, by nie kryły sprawców przemocy i udzielały wsparcia ofiarom.

Apeluję do wszystkich - przestańmy dawać ciała. Jeżeli podejrzewasz, że osoba w Twoim otoczeniu jest ofiarą przemocy - udziel jej wsparcia, nie oceniaj, stwórz bezpieczne środowisko do wyjścia z piekła, w które zmienił się jej dom. Za przemoc powinien odpowiadać wyłącznie sprawca przemocy, a nie jego ofiary czy bliscy – podkreśliła Weronika Rosati.

Weronika Rosati i Robert Śmigielski walczą w sądzie

Weronika Rosati ma za sobą wyjątkowo trudny okres w życiu. Jej związek ze znanym warszawskim ortopedą Robertem Śmigielskim zakończył się jeszcze w czasie ciąży aktorki. Okazało się, że narzeczeni rozstali się w wyjątkowo przykrych okolicznościach. Weronika Rosati zdradziła w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”, że przy Śmigielskim doświadczała przemocy fizycznej i psychicznej. Ortopeda miał ją poniżać i zastraszać oraz uderzyć, gdy trzymała córkę na rękach.

Szokujące wyznania gwiazdy zbudziły sporo kontrowersji i podzieliły środowisko celebrytów. Wkrótce Rosati wytoczyła Śmigielskiemu proces. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych i złożyła wniosek o zakaz zbliżania się mężczyzny do niej i córki Elizabeth. Śmigielski oficjalnie zaprzeczył oskarżeniom Rosati.

Obecnie para toczy batalię o nazwisko, jakie będzie nosiła półtoraroczna Elizabeth. Przebywając w USA, aktorka zmieniła w dokumentach dziewczynki nazwisko na Rosati. Jej były partner twierdzi, że zrobiła to niezgodnie z prawem.  

RadioZET.pl/jw

Oceń