Weronika Rosati straciła 660 tysięcy. To przez wypowiedzi o przemocy?

02.04.2019 15:12

Wywiad, w którym Weronika Rosati opowiedziała o przemocy domowej i samotnym macierzyństwie, był dla aktorki bardzo kosztowny. Jak informuje „Fakt”, Weronika straciła szansę na zarobienie nawet 660 tysięcy złotych.

Weronika Rosati straciła 660 tysięcy. To przez wypowiedzi o przemocy? fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Weronika Rosati przeżywa w ostatnim czasie wyjątkowo trudne chwile. Jej związek z Robertem Śmigielskim, którego owocem jest jej ukochana córeczka, rozpadł się i aktorka zmuszona jest radzić sobie z trudami samotnego macierzyństwa. Co więcej, Weronika w wywiadzie dla „Wysokich obcasów” zdradziła, że w trakcie związku ze Śmigielskim wielokrotnie doświadczała przemocy fizycznej i psychicznej. Były partner miał bić ją również wtedy, gdy była w ciąży. Jak informuje „Fakt”, szczere wyznanie gwiazdy paradoksalnie przyniosło jej sporo problemów, głównie natury finansowej.

Weronika Rosati traci pieniądze, bo mówi o przemocy domowej?

Rynek reklamowy to branża często bezlitosna, a nienaganny wizerunek dla wielu marek jest wyznacznikiem wartości. Według informatora „Faktu” Weronika Rosati przekonała się o tym w wyjątkowo dotkliwy sposób. Aktorka ze względu na to, że jest samotną mamą i ma za sobą problemy domowe, miała stracić na znaczeniu u wielu potencjalnych pracodawców.

Weronika Rosati fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER

– Weronika straciła szansę na podpisanie trzech kontraktów reklamowych. Ale to nie wszystko. Ostatnio aż siedem firm zrezygnowało z rozmów o luźniejszej formie współpracy. Weronika szacuje, że przez to może stracić 660 tysięcy złotych.

Kwota, jaka miała umknąć Weronice, jest niebagatelna. Rozmówca dziennika zaznacza jednak, że Rosati była świadoma konsekwencji swoich odważnych wypowiedzi i nie żałuje ich.

– Jak każda samotna matka potrzebuje pieniędzy, ale nie jest zdziwiona tą sytuacją. Spodziewała się, że wiele firm i osób może się od niej odwrócić. Uważa jednak, że ma misję do spełnienia i niczego nie żałuje.

Przypomnijmy, że już w marcu pojawiły się informacje o tym, że reklamodawcy patrzą z ukosa na Weronikę. Głos w sprawie zabrała wtedy Karolina Korwin-Piotrowska.

RadioZET.pl/fakt.pl/MF

Oceń