Zamknij

Wersow reklamowała szkodliwy dla zdrowia preparat. Youtuberka przeprasza fanów

16.09.2021 15:52
Weronika Sowa
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/ EAST NEWS

Werosw, popularna youtuberka i influencerka, reklamowała proszek do wybielania zębów, który okazał się groźny dla zdrowia. Internetowa gwiazda wydała oświadczenie, w którym wytłumaczyła się i przeprosiła fanów. Jednak w sieci już pojawiły się ostre słowa krytyki pod jej adresem.

Wersow, czyli Weronika Sowa, to jedna z najpopularniejszych kobiecych postaci polskiego YouTube'a. Narzeczona  Friza i jedna z członkiń uwielbianej przez internautów Ekipy z powodzeniem rozwija solową karierę, gromadząc wokół siebie rzesze oddanych fanów. Choć wiele osób zarzuca, że zyskała rozgłos dzięki Frizowi, nie sposób nie docenić sukcesu, jaki odniosła. 25-latka może pochwalić się ponad dwoma milionami subskrybentów swojego kanału, a jej zarobki wylicza się na nawet 100 tysięcy złotych miesięcznie. Dodatkowe pieniądze zapewnia jej sklep internetowy Wersow Store oraz udział w licznych kampaniach reklamowych.

Nie jest tajemnicą, że Weronika, podobnie jak inne gwiazdy sieci mogące pochwalić się ogromnymi zasięgami w sieci, jest łakomym kąskiem dla marek, które chcą wypromować swoje produkty. Sowa niejednokrotnie umieszczała w mediach społecznościowych posty sponsorowane i nie jest to niczym wyjątkowym. Niestety, youtuberka otrzymała gorzką lekcję dotyczącą odpowiedzialnego wyboru firm, z którymi chce podjąć współpracę. Sylwester Wardęga ujawnił, że Wersow reklamowała proszek do wybielania zębów, który w rzeczywistości powodował skutki uboczne i mógł uszkodzić uzębienie. Dodatkowo cena produktu dostępnego w chińskich sklepach internetowych za nawet 8 złotych, była mocno zawyżona.

Wersow reklamowała szkodliwy dla zdrowia produkt. Gwiazda Ekipy przeprasza fanów

Niefortunna współpraca reklamowa wywołała oburzenie części internautów, którzy w komentarzach nie szczędzili 25-latce gorzkich słów krytyki.

- Nie rozumiem. Mieć tyle kasy, być pod opieką agencji i nie weryfikować współpraca? Nie sprawdzać legitności firmy? Żenada.

- Panna nieświadoma niczego. Tu komuś logo z sową ukradła, tu reklamuje szkodliwy proszek, po wpadce przeprosi i będzie reklamować i wciskać małolatom następny syf. I biznes się kręci. I na cycki jest kasa.

- Tym dzieciakom to stanowczo rodzice powinni odciąć dostęp do internetu. Niestety robi się z ich paczki coraz większa patologia - czytamy.

Weronika postanowiła opublikować przeprosiny. Na jej Instastory pojawił się wpis, w którym komentuje nieprzyjemną sytuację.

- Nieświadomie pokazałam Wam produkt, który jak się później okazało, mógł być szkodliwy. Po stosowaniu na sobie nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków, ale oczywiście to mnie nie usprawiedliwia. Z powodu zaistniałej sytuacji jest mi bardzo przykro i za to, z tego miejsca chciałabym Was przeprosić - napisała.