Zamknij

Wnuk Krzysztofa Krawczyka wymaga rehabilitacji. Kolejny rodzinny dramat wychodzi na jaw

14.10.2021 13:40
Krzysztof Krawczyk
fot. VIPHOTO/East News

Od śmierci Krzysztofa Krawczyka minęło już ponad pół roku. Od tamtej pory ciągną się rodzinne spory pomiędzy wdową po zmarłym artyście, a jego synem - Krzysztofem Igorem Krawczykiem. Na jaw wyszło, że mężczyzna jest w złym stanie zdrowia. Teraz okazuje się, że rehabilitacji wymaga także jego syn, a wnuk zmarłego piosenkarza.

Po śmierci Krzysztofa Krawczyka na jaw wyszło wiele zaskakujących faktów, związanych z życiem jego najbliższych. Jak się okazało, syn Krzysztof junior mieszkał w tragicznych warunkach i w związku z niepełnosprawnością po wypadkowi, któremu uległ wiele lat temu z winy ojca, nie może pracować, co stawia go w złej sytuacji ekonomicznej. Choć zdawało się, że śmierć słynnego piosenkarza może przynieść poprawę losu jego syna w związku ze spadkiem, na jaki mógłby liczyć, to jednak przez cały czas trwają sądowe spory z ewą Krawczyk, która utrzymuje, że cały majątek maż zapisał jej, a Igorowi Krawczykowi nie należy się nic.

W takiej sytuacji Krzysztof Igor Krawczyk nie może oczekiwać szybkich zmian. Tymczasem okazuje się, że jego syn, wnuk zmarłego Krzysztofa Krawczyka, wymaga pilnej, kosztownej rehabilitacji, na którą jego rodziców nie jest stać.

Zobacz także: Ewa Bem o śmierci córki. Wstrząsające wyznanie artystki "Fajnie byłoby spaść"

Wnuk Krzysztofa Krawczyka potrzebuje pilnej rehabilitacji

Jak w niedawnej wypowiedzi ujawnił syn Krzysztofa Krawczyka, na spadek po słynnym artyście czeka nie tylko on, ale także jego syn, 15-letni Bartek. Chłopak wymaga kosztownego leczenia, na które nie stać Krzysztofa Igora. Choć syn zmarłego od dawna ma ograniczone kontakty ze swoim synem, to jednak podkreśla, że zamierza walczyć o alimenty właśnie ze względu na Bartka.

"Muszę walczyć dla siebie i dla mojego syna Bartka, który ma już 15 lat. Mam rentę, która wynosi niewiele ponad 1000 złotych, nie mam nawet mieszkania, a on wymaga rehabilitacji. Przez ostatnie lata alimenty na niego płacił mój tata, bo ja nie dawałem sobie z tym rady. To chyba wystarczające powody, żeby walczyć o sprawiedliwość" - powiedział syn Krawczyka serwisowi "Pomponik".

"Dziś żałuję, że prawdziwy wnuk mojego taty na pogrzebie nie stał przy trumnie, tylko był daleko w tłumie ludzi, ale jeszcze postawimy razem znicz na jego grobie” - powiedział Krzysztof Igor. "Przywitaliśmy się trochę nieśmiało, jestem też w kontakcie z jego mamą. Oni unikają rozgłosu. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Muszę pomóc Bartkowi i nie chcę, żeby podzielił mój los" - dodał.

Nie wiadomo, jak dalej potoczą się sprawy testamentu Krzysztofa Krawczyka. Kolejna rozprawa już wkrótce.