Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wojna Kingi Rusin i Małgorzaty Rozenek: „Wypindrzona, sztuczna lala”

12.09.2018 11:57

Kinga Rusin w bardzo mocnych słowach skrytykowała Małgorzatę Rozenek. Opublikowała na Instagramie oświadczenie, w którym „perfekcyjną panią domu” nazwała „wypindrzoną, sztuczną lalą” i „synonimem sztuczności i taniości”! Co sprowokowało tak ostrą reakcję Rusin?

Kinga Rusin i Małgorzata rozenek fot. Instagram

Wygląda na to, że to kolejna „wojna” w show-biznesie. Tym razem pomiędzy Kingą Rusin a Małgorzatą Rozenek. Ta pierwsza opublikowała właśnie oświadczenie, w którym nie przebiera w słowach i nazywa Rozenek „wypindrzoną, sztuczną lalą”. Wszystko przez te słowa Rozenek w jednym z wywiadów: „Walka o prawa zwierząt jest dla mnie bardzo ważna. Tylko ja nie wykorzystuję jej do promocji swoich kosmetyków, tak jak Kinga Rusin”. Nic dziwnego, że właścicielka marki Pat&Rub zdecydowała się na ostrą odpowiedź.

Kinga Rusin atakuje Małgorzatę Rozenek

„No dobra, nie będę udawać że pada deszcz kiedy na mnie plują. Dosyć tego pseudo Wersalu. Nie pozwolę, żeby wypindrzona, sztuczna lala, wdzięcząc się do kamery przekreślała jednym koślawym zdaniem ideały, o które walczę od lat!” – napisała Rusin. „Rozenek zarzuca mi wykorzystywanie w biznesie walki o prawa zwierząt. Co za żałosna próba obrony jej własnej hipokryzji! No i, pomijając bezczelność, gdzie tu logika!? Właśnie ze względu na prawa zwierząt zrezygnowałam z olbrzymiej kasy w Chinach nie wchodząc tam z moją marką mimo wielu propozycji z tamtej strony! Czy Rozenek zrezygnowała z reklamy czyli pieniędzy, kiedy dowiedziała się że marka, z którą podpisała kontrakt testuje produkty na rynek chiński na zwierzętach?! Z tego co widzę, nie. Jedno mówi, a drugie robi. Widocznie dla niej nie istnieją wartości wyższe – liczy się kasa” – podsumowuje Rusin.

Rozenek to „wypindrzona, sztuczna lala”

Dalej prowadząca „Agenta” punktuje Rozenek, że nie ma żadnych podstaw do tego, by móc oceniać jej działalność społeczną.

„Co upoważnia Rozenek do oceniania mojej działalności społecznej? Jej własny dorobek? Jaki? Osiągnięcia? Jakie? Walka? O co? Czy walczyła tak jak ja, o ustawę w obronie dzikich zwierząt w sejmie? A może o Puszczę Białowieską? Albo o zaprzestanie dewastowania polskiego dziedzictwa przyrodniczego przez Szyszkę, partyjnego kolegę jej ojca? Walczy o atencję na ściankach i promocjach. I na tym jej waleczność się kończy” – pointuje i dodaje na koniec, że chodzi o... kasę.

„Przyczyna ataku Rozenek na mnie jest bardziej prozaiczna niżby się wydawało: kasa. Tu chodzi o rywalizację Avonu i ich głównie chemicznych, sztucznych, tanich kosmetyków z ich przeciwieństwem czyli Pat&Rub. Rozenek, dla wielu właśnie synonim sztuczności i taniości, reklamuje kosmetyki Avon za olbrzymią kasę i dlatego bezpardonowo atakuje konkurencję czyli mnie i Pat&Rub, bo kosmetyki mojej marki odniosły sukces (ponad 16 milionów zł ze sprzedaży za pierwsze 8 mies. 2018 roku!), są skuteczne (tysiące opinii na profilu Pat&Rub na fb), są 100% naturalne (a ludzie wybierają naturalność) i NIE są testowane na zwierzętach. Pat&Rub jest zdrowe, etyczne i ma zasłużony sukces i dlatego ja nie muszę kręcić jak Rozenek – i to ją tak wkurza, stąd ten atak na mnie. Ona REKLAMUJE za pieniądze markę, która wg organizacji międzynarodowej PETA niestety akceptuje okrucieństwo dla zysków. Tego nie przypudruje i tego sobie nie zoperuje” – wyjaśnia na koniec.

Ciekawe, co na to odpowie Rozenek. Póki co, jej oświadczenie się nie pojawiło, jednak na jej Instagramie aż huczy od komentarzy, w których internautki popierają Kingę Rusin.

RadioZET.pl/SA

Oceń