Zamknij

Taniec z gwiazdami: skandaliczna wpadka Jana Klimenta w wejściu na żywo. "Ch*j im w d***" [WIDEO]

26.10.2021 14:21
Jan Kliment
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

"Taniec z gwiazdami 12" właśnie dobiegł końca, a zwycięzcą został aktor Piotr Mróz. Nie wszyscy z wygraną mogli się pogodzić, co dobitnie wyraził na wizji Jan Kliment - być może nie przewidując, że komentarz ten zostanie zarejestrowany przez kamerę.

Jan Kliment to mistrz tańca, któremu dużą popularność w polskim show-biznesie przyniósł udział w " Tańcu z gwiazdami". Tancerz występował w wielu edycjach programu i przeważnie, wraz z partnerkami, zajmował wysokie pozycje. Trzykrotnie, tańcząc z Beatą Tadlą, Natalią Szroeder oraz Joanną Mazur, zdobył główną nagrodę. Klimenta zabrakło w edycji, która właśnie się zakończyła, jednak podczas odcinków pojawiał się na planie, bo w show z Radkiem Liszewskim tańczyła jego żona - Lenka Klimentova. Co ciekawe, po pierwszym odcinku tancerz skupił na sobie całą uwagę widzów, kiedy niespodziewanie wparował na scenę i ze łzami dziękował Edwardowi Miszczakowi.

Zobacz także: Taniec z gwiazdami 12: Piotr Mróz wygrał program. Nie dawano mu szans? "Wszyscy mnie lekceważyli"

Skandaliczna wpadka Jana Klimenta w wejściu na żywo po finale Tańcka z gwiazdami

W poniedziałkowym finale "Tańca z gwiazdami" wystąpiły dwie pary: Kajra i Rafał Maserak oraz Piotr Mróz i Hanna Żudziewicz. Wielu widzów było zdania, że żona Sławomira od samego początku traktowana była jak potencjalna zwyciężczyni. Każdy z jej występów był świetnie oceniany przez jury i zgarniał wiele punktów. Podobnie oceniała ją publiczność - co zresztą przełożyło się na fakt, że to właśnie jej para była jedną z dwóch, które trafiły do finału programu. Z kolei Piotr Mróz, który ostatecznie okazał się być zwycięzcą 12. edycji "Tańca z gwiazdami", przez cały czas czuł się niedoceniany i lekceważony przez konkurentów.

Zwycięstwo Piotra Mroza dla wielu widzów było olbrzymim zaskoczeniem. Ale nie jest tajemnicą, że także pozostałe pary, które odpadły wcześniej, a także jurorzy, kibicowali Kajrze. Jednym z jej kibiców był z pewnością Jan Kliment, który po finale, chcąc pocieszyć żonę Sławomira, zaliczył dużą wpadkę. Kiedy po zakończeniu programu na Facebooku "Tzg" rozpoczęła się transmisja na żywo, kamera zarejestrowała moment, jak Kliment podchodzi do Kajry i mówi do niej niecenzuralne słowa:

"Ch** im w d***, ja pier***ę" - powiedział rozemocjonowany Kliment, a Kajra zareagowała tylko śmiechem. Osoby, będące w otoczeniu zauważyły, że niefortunne słowa "poszły w świat", wychwycili to też niektórzy widzowie, komentując to pod materiałem na profilu programu.

"Ależ piękne zachowanie pana Klimenta: „Ch** im w d***, ja pier***ę”. Widać, jakim jest człowiekiem po wyłączeniu kamer. Do tego mina jego żonki Lenki na kamerę. Żałosne zachowanie", "Zobaczcie co powiedział Kliment do Kajry... Chyba nie wiedział, że go nagrywają... Trochę słabo z jego strony" - piszą internauci.

Wypowiedź Jana Klimenta usłyszeć można tuż po pierwszej minucie filmu.