Zamknij

Zamachowska przerażona wynikami wyborów. Zwolenników Bosaka nazwała faszystami

30.06.2020 10:24
Monika Zamachowska
fot. Instagram:@monikazamachowska

Monika Zamachowska dosadnie podsumowała wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Była gwiazda "Pytania na śniadanie" uderzyła w wyborców głosujących na kandydata Konfederacji. Pod postem zawrzało. 

Monika Zamachowska należy do grona gwiazd, które nie ukrywają, że z obecną władzą nie jest im po drodze. Była prezenterka "Pytania na śniadanie" odważnie krytykuję poczynania PiS i uderza w byłego pracodawcę, Telewizję Polskę. Z końcem października Zamachowska pożegnała się z "Pytaniem na śniadanie". Została zwolniona, a jej miejsce zajęła młodsza koleżanka ze śniadaniówki, Małgorzata Tomaszewska. Do taj pory dziennikarka nie znalazła stałego zatrudnienia. 

Była gwiazda telewizji często publikuje kąśliwe wpisy, w których bez ogródek atakuje obecny obóz władzy. Niedawno nie kryła satysfakcji ze zwolnienia Kurskiego, za którego prezesury straciła posadę. Nie omieszkała także we właściwy sobie sposób podsumować wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich. Monika Zamachowska nie kryła zawodu, gdy zobaczyła wysoki wynik kandydatów prezentujących skrajnie różne od niej poglądy. Szczególnie zaniepokoiło ją stosunkowo duże poparcie dla Krzysztofa Bosaka

Małgorzata Rozenek zdradziła, na kogo zagłosowała. W komentarzach burza. "Wstyd!"

Monika Zamachowska podsumowuje wynik wyborów i uderza w wyborców Konfederacji

W niedzielę Monika Zamachowska razem z mężem i synem przykładnie poszli na wybory. W przeciwieństwie do Małgorzaty Rozenek była gwiazda "Pytania na śniadanie" nie pochwaliła się, na kogo oddała głos, ale na pewno nie był to żaden z kandydatów prezentujących homofobiczne poglądy. W pierwszym wpisie po ogłoszeniu wyników prezenterka bez ogródek uderzyła w wyborców głosujących na kandydata Konfederacji. 

Wczoraj okazało się, że prawie 7% dorosłych przedstawicieli mojego narodu to faszyści, którzy czują potrzebę przeciwstawienia się „ślepej wierze w tzw. projekt europejski” (z programu Konfederacji) i którzy „propagandę LGBT” będą tępić wszystkimi sposobami, nawet siłą. Czy ktoś chciałby mi to wytłumaczyć? #przerażona - zapytała swoich obserwatorów. 

W komentarzach natychmiast odezwali się zwolennicy Krzysztofa Bosaka, a także wyborcy innych opcji, którzy mają jednak inne zdanie w kwestii LGBT. 

To, że broni Pani tolerancji jednocześnie obrażając 1,5 miliona polaków jest obrzydliwe. A wyzwiska typu „faszysta” powinny być karane bardzo surowo. Mam też pytanie, dlaczego pomija Pani osoby heteroseksualne? Są gorsze? Nie widzę tu takiej flagi.

Bardzo dobrze. Ludzie zaczynają myśleć. W dzisiejszych czasach faszysta to człowiek, który chce normalności. Ludzie powoli mają dosyć marksistowskich ideologii, które zalewają nasze społeczeństwo ze wszystkich stron. Btw. test na faszyzm pokazał, że faszystką w tradycyjnym rozumieniu tego słowa nie jestem jak większość osób z Konfederacji.

Pani Moniko polityka to nie tylko sprawa LGBT. Patrzymy też na inne kwestie takie jak np. polityka zagraniczna, czy bezpieczeństwo. Nie popieram Bosaka, ale wkurza mnie już to, co trafia do sieci.

Ale trzeba być nietolerancyjną i antydemokratyczną osobą, żeby opublikować coś takiego. Hipokryzja. I pani mówi o tolerancji - grzmieli przeciwnicy Zamachowskiej. 

Dziennikarka starała się reagować na bieżąco, ale w końcu się poddała. W zamian opublikowała screen komentarza, który szczególnie ją rozsierdził i zaagitowała na rzecz Rafała Trzaskowskiego. 

Na przykład taki komentarz dostałam od prawdziwego polskiego patrioty. Usunęłam. Zablokowałam. Ale ten człowiek ma przecież jakąś rodzinę, znajomych. To zło się rozprzestrzenia, jak rak. Jest mi tak strasznie z tym źle. Nie mam już siły tłumaczyć, że zawsze najważniejszy jest CZŁOWIEK. Błagam Was, wybierzcie mądrze 12 lipca. Nie pozwólmy, żeby zło dotknęło naszych bliskich. Trzaskowski nie jest idealny, mam poważny problem z tym, co zrobił, a raczej, czego nie zrobił w kulturze w Warszawie. Ale on nie przyciąga tych wszystkich niebezpiecznych, faszyzujących, szowinistycznych ksenofobów z hasłami „Polska dla Polaków”. I błagam, nie wkładajcie do tego worka naszej wiary. To naprawdę nie ma nic do rzeczy - zaapelowała była gwiazda "Pytania na śniadanie".