Zamknij

Znana blogerka pochwaliła się, że na Morskie Oko wjechała bryczką. Internauci oburzeni

Redakcja
21.09.2018 16:31
Olfaktoria
fot. Instagram

Blogerka Olfaktoria pochwaliła się zdjęciem z widokiem na Morskie Oko. Przyznała, że... wjechała bryczką. Internauci nie kryją oburzenia.

Co pewien czas pojawiają się w mediach doniesienia o tym, że znów jakiś koń zasłabł lub poniósł śmierć z wyczerpania, ciągnąc bryczkę pełną ludzi nad Morskie Oko. O tym, że przewoźnicy męczą i zwierzęta zaprzęgnięte do bryczek, mówi się od dawna. Niestety, nadal nie ma w tym zakresie odpowiednich przepisów a chętnych na przejażdżki nie brakuje, czego rezultatem są kolejne przykre wieści.

Tym bardziej dziwi, kiedy dość znana osoba - tym razem blogerka Olfaktoria - chwali się w internecie tym, że nad Morskie Oko wjechała właśnie bryczką. Co prawda nie napisała tego w opisie do zdjęcia, jednak w rozmowie z internautą, który stwierdził, że bardzo trudno jest wejść tam zimą. Blogerka na to odparła: "Czyli szedłeś pieszo? Ja wybrałam bryczkę" - napisała.

Komentarza tego trudno już szukać na jej profilu, jednak screeny rozmowy krążą już w sieci - bo przecież w internecie nic nie ginie. Internauci od razu zareagowali. Jedna z komentujących zaskoczona zapytała, czy blogerka zdecydowała się na wykorzystywanie zwierząt zamiast wejść. Na to Olfaktoria broniła się, że o niczym nie wiedziała. W dalszych komentarzach ktoś nawet stwierdził, że jeśli nie ogląda się telewizji, to nie musi się o tym wiedzieć.

Zagłosuj

Co myślisz o wjeżdżaniu bryczką na Morskie Oko?

Liczba głosów:

Cóż - mierne wytłumaczenie. Niektórzy komentujący zauważają, że korzystanie z bryczek - szczególnie w taką pogodę - to absurd. "Przecież na Morskie Oko idzie się deptakiem praktycznie, co w tym trudnego?" - pyta komentujący.

RadioZET.pl/SA