Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Żona Artura Boruca ostro o polskich WAGs. „Trochę mnie to śmieszy”

06.08.2018 13:43

Sara, żona Artura Boruca, niezbyt pochlebnie wypowiedziała się o polskich WAGs. Według niej część partnerek polskich piłkarzy sprzedaje swoje prywatne życie i przekłamuje jego obraz.

Żona Artura Boruca ostro o polskich WAGs. „Trochę mnie to śmieszy” fot. EATS NEWS/KAMIL PIKLIKIEWICZ

WAGs, skrót od angielskiego „Wives and Girlfriends”, to określenie partnerek rozpoznawalnych piłkarzy. Na początku etykieta ta dotyczyła tylko żon i dziewczyn angielskich sportowców, jednak z czasem spopularyzowała się na całym świecie. Bardzo często przynależność do WAGs sama w sobie generuje popularność. Również partnerki naszych piłkarskich gwiazd nie mogą narzekać na brak fanów. Często wykorzystują to do promocji własnej działalności, jak na przykład Anna Lewandowska, która z powodzeniem rozwija swoją firmę produkującą zdrową żywność.

Jednak czy to, co widzimy w mediach społecznościowych lub o czym czytamy w wywiadach, zawsze jest prawdziwym obrazem WAGs? Stanowisko w tej sprawie zajęła niedawno żona Artura Boruca, Sara. Według niej fani nie powinni wierzyć we wszystko, co pokazują krajowe celebrytki.

Sara Boruc krytykuje koleżanki

Według żony polskiego bramkarza bardzo duży odsetek zdjęć pojawiających się w kolorowej prasie lub na profilach krajowych WAGs jest nastawiony wyłącznie na autopromocję i nie pokazuje ich prawdziwego życia.

Do tego te infantylne sesje zdjęciowe w nie swoich domach, z kryształowymi żyrandolami, marmurami. My tak nie żyjemy. Takie sesje kreują jakieś fałszywe wyobrażenie i ludziom się potem wydaje, że mieszkamy w pałacach. Dlatego, gdy widzę te wszystkie rozdmuchane sesje i wywiady na bogato, to trochę mnie to śmieszy”.

Sara nie ukrywa, że nie jest zwolenniczką sprzedawania swojego prywatnego życia osobom trzecim i epatowania swoją popularnością. Sama stara się unikać publikowania informacji o prywatnym życiu swoim i małżonka.

Jest dużo dziewczyn, które jeszcze szukają swojej drogi, nie wiedzą za bardzo, co chciałyby robić. Rozumiem to, bo też tam byłam te 10 czy 12 lat temu, ale nie pchałam się do wywiadów, sesji zdjęciowych i okładek. Uważałam, że nie jestem na tyle interesująca, nawet jeśli pojawiały się takie propozycje. Zresztą, do tej pory nie zrobiliśmy z Arturem żadnej wspólnej sesji i wywiadu do kolorowych pism. Uważam to za słabe i nie chcę opowiadać o naszym życiu, miłości i o tym, co robimy w łóżku, bo nie ukrywajmy, do tego to się sprowadza”.

Takimi wypowiedziami Sara Boruc z pewnością nie zyska sobie sympatii wszystkich polskich WAGs. Ciekawe, jak na tego typu komentarze zareaguje Marina Łuczenko, żona Wojciecha Szczęsnego. Gwiazdy bowiem prywatnie są przyjaciółkami.

RadioZET.pl/MF

Oceń
Tagi