Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Robert Śmigielski tłumaczy się z obserwowania domu Rosati: "Ja tylko czekałem na znajomego"

10.10.2019 11:32

Robert Śmigielski i Weronika Rosati toczą ze sobą wojnę. Byli partnerzy nie przestają kłócić się o dziecko. Niedawno do sieci trafiły zdjęcia, na których znany lekarz miał wpatrywać się w dom Weroniki Rosati. Były partner aktorki ostatnio postanowił się z nich wytłumaczyć.

Weronika Rosati fot. Tricolors/ East News

Robert Śmigielski tłumaczy się z obserwowania Weroniki Rosati

Weronika Rosati i Robert Śmigielski toczą batalię o dziecko - córeczkę Elizbeth. Ostatnio do sieci trafiły niepokojące zdjęcia, na których lekarz stoi pod  domem Weroniki Rosati. Ta sytuacja spowodowała, ze Rosati jeszcze bardziej zaczęła się obawiać o bezpieczeństwo swojej córki. Z kolei Robert Śmigielski w rozmowie z serwisem Plejada.pl postanowił wytłumaczyć się z niefortunnych fotografii. Zaprzeczył, jakoby miał wpatrywać się w mieszkanie byłej partnerki.

"Umówiłem się z moim przyjacielem na Placu Grzybowskim, zresztą często się tam spotykam ze znajomymi - zaczyna. Stałem tam przez piętnaście minut, a nie dwie godziny, jak sugerują media. Skoro ci panowie, którzy robili mi zdjęcia tam stali, to zapewne dokładnie widzieli, że przywitałem się z tym kumplem i poszliśmy do kawiarni. I nie wpatrywałem się w żadne okno, tylko jak rozmawiałem przez słuchawkę z tym znajomym, to patrzyłem do góry. To wszystko" - wytłumaczył lekarz.

Robert Śmigielski ma zakaz zbliżania się do Weroniki Rosati

Robert Śmigielski zdradził tez, że ma dość bycia śledzonym na każdym kroku przez paparazzi.

"Ta sytuacja jest kuriozalna. Rozmawiam z moimi prawnikami, by zgłosić na policję, że ktoś mnie śledzi. Jakim prawem robią mi zdjęcia na ulicy, jak czekam na znajomego pod budynkiem? - oburzył się lekarz.

Ortopeda potwierdził też, że ma czasowy zakaz zbliżania się do byłej partnerki.

"Nie mam żadnego zakazu poruszania się po Warszawie, takie rzeczy nie obowiązują w Polsce. Mam jedynie zakaz zbliżania się do niej, w dodatku zakaz czasowy, wydany jako zabezpieczenie do czasu rozpatrzenia sprawy na terenie stanu Kalifornia. Weronika nadużywa trochę tego, bo ludzie nie wiedzą, na czym dokładnie polega taki czasowy zakaz zbliżania się. Co więcej, ona nigdy tego zakazu mi nie dostarczyła, choć sąd ją do tego zobowiązał " - powiedział w rozmowie z serwisem Plejada.pl

Zagłosuj

Śledzisz doniesienia z życia gwiazd?

RadioZEt.pl/ Plejada.pl/ SW 

Oceń