Zamknij
Agnieszka Pilaszewska
7 Zobacz galerię
fot. Domiński/ Reporter/East New

Agnieszka Pilaszewska dała się poznać serialowej publiczności jako ciepła Alinka w "Miodowych latach". Aktorka ma również na swoim koncie mnóstwo filmowych i teatralnych ról. Dała się poznać również jako scenarzystka polskich seriali. Co dziś robi i jak wygląda Agnieszka Pilaszewska?

Agnieszka Pilaszewska: Co dziś robi i jak wygląda Agnieszka Pilaszewska?

Agnieszka Pilaszewska przed laty zdobyła popularność, grając m.in. w popularnym serialu Polsatu "Miodowe lata", w którym wcieliła się w postać Aliny, serialowej żony Cezarego Żaka. Serialowej publiczności Agnieszka Pilaszewska znana jest również z serialu "Barwy szczęścia" oraz "Gliny". Gwiazda stworzyła również wiele ról dubbingowych, w tym rolę Esmeraldy w bajce Disneya "Dzwonnik z Notre Dame".

Poza działalnością filmową, serialową i teatralną, Agnieszka Pilaszewska spełnia się jako scenarzystka. Napisała scenariusze do takich seriali jak "Przepis na życie", "Sama słodycz" oraz "Ultraviolet". Agnieszka Pilaszewska to gwiazda, która zamiast brylować na salonach, woli poświęcić się pracy i życiu rodzinnemu. 

Agnieszka Pilaszewska wystąpiła w serialu "The Eddy"

Fani Netflixa mogą oglądać Agnieszkę Pilaszewską w serialu "The Eddy", w którym zagrała mamę bohaterki Joanny Kulig. Jak przyznała, zdjęcia do zagranicznego serialu były dla niej ogromnym przeżyciem.

"Ten serial to wielka przygoda mojego życia. Począwszy od zdjęć próbnych, czasu spędzonego w Paryżu podczas realizacji, cały czas cieszę się na samo wspomnienie! Joasia Kulig, Alan Poul, Jack Thorne, Amandla Stenberg, Houda Benyamina, Laila Marrakchi, Patrick Spence... Jestem wdzięczna za to spotkanie" -pisała w mediach społecznościowych.

Fani Agnieszki Pilaszewskiej mogą śledzić ją na Instagramie. Aktorka nie tylko pokazuje swoje zdjęcia, ale chętnie pisze również o polityce oraz prezentuje książki, które warto przeczytać. Ostatnio Agnieszka Pilaszewska odniosła się do pracy artystów w dobie koronawirusa. Wyznała, że choć czeka na zdjęcia do filmu i przedstawienia w teatrze, stara się nie narzekać. Czas zajmuje jej pisanie.

"Czwarty miesiąc bez teatru. Czwarty miesiąc czekania na zdjęcia przełożone na październik. Bez pracy, oprócz tej, którą sama sobie ordynuję, czyli pisania. Idzie to jak krew z nosa, bo w perspektywie zdarzenie, które nikogo nie ominie - pogrzeb. Ale nie o tym. Tylko o tym, że w życiu, nigdy, nie zgodzę się na emeryturę. W życiu. Nie znoszę bezczynności, nie znoszę tego uwikłania w normalne życie-tego bezkresu beznadziei w skupieniu na tzw. sprawach domowych. Nie nabiorę się na gadki w stylu „mam czas na wszystko”. Lubię nie mieć czasu. Zresztą czas - pojęcie względne! W gwizdanej pandemii zakrzywia się jak stara guma w sztywnych gaciach. Więc, tak. Idę ćwiczyć, budować masę mięśniową. Siła się przyda. Nie mogę się doczekać mojego szczepienia na grypę, czyli października! Tymczasem ściskam Was, życzę szampańskiego humoru po wyborach. Też się przyda. I pamiętajcie: jeśli chcesz iść do przodu, a łeb masz cały czas skierowany do tyłu to na bank się wyłożysz. Na bank!" - podsumowała Agnieszka Pilaszewska.

RadioZet.pl