Zamknij

Anna Wendzikowska krytykuje "M jak Miłość"? Oberwało się produkcji. "Nie była elastyczna"

Maciej Friedrich
20.05.2020 16:08
Anna Wendzikowska krytykuje producentów M jak Miłość
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Anna Wendzikowska, doskonale znana widzom z "Dzień Dobry TVN", na swoim koncie ma także rolę w "M jak Miłość". Wielu widzów zastanawiało się, czy zobaczymy jeszcze serialową Monikę Ochman. Niestety, w wywiadzie Wendzikowska zapowiedziała, że nie widzi się w obsadzie serialu. Nie szczędziła gorzkich słów produkcji.

Anna Wendzikowska to dziennikarka doskonale znana wszystkim miłośnikom śniadaniowego formatu "Dzień Dobry TVN". Jako specjalistka od filmów zapowiada premiery i przeprowadza wywiady z gwiazdami krajowego i światowego kina. Jest także niezwykle aktywna w mediach społecznościowych, gdzie często chwali się fotografiami w różnych stylizacjach. Zdarzało się jej przebierać za gwiazdy światowego kina, a nawet z narzeczonym odtwarzać sceny z kultowych filmów.

Wendzikowska nie ukrywała, że pandemia koronawirusa dała jej się we znaki. Dziennikarka marzy o podróży do ciepłego kraju, z pewności także praca zawodowa byłaby mniej skomplikowana, gdyby udało się pokonać wirusa. Wielu widzów było ciekawych, czy Ania tęskni za rolą w serialu "M jak Miłość",  w którym wcielała się w Monikę Ochman. Gwiazda "Dzień Dobry TVN" w rozmowie z portalem Jastrząb Post rozwiała wątpliwości.

Anna Wendzikowska skrytykowała "M jak Miłość". Nie wróci do serialu?

Wątek postaci granej przez Annę Wendzikowską nie został jednoznacznie zamknięty, widzowie mieli nadzieję, że zobaczą jeszcze serialową Monikę. Niestety, w wywiadzie Anna Wendzikowska zdradziła, że nie wróci do serialu. Zdaniem dziennikarki, produkcja serialu mało elastycznie zareagowała na fakt, że została mamą.

- Nie wrócę do serialu. Moje doświadczenia aktorskie i historie z tym związane mam za sobą. To było moje marzenie od dziecka, chciałam je w jakimś stopniu zaspokoić, ale chyba inna droga była dla mnie pisana. Fajnie mi się w tym serialu grało (...) Dopiero w momencie, jak urodziłam dziecko i zaczęłam prowadzić normalne życie, gdy musiałam wrócić na konkretną godzinę, zwolnić nianię i w jakiś sposób dopasować się do obowiązków związanych z macierzyństwem, okazało się, że serial i produkcja w żaden sposób nie była elastyczna. Miałam z tym dość duże problemy, np. zdjęcia się przedłużały, nie chcieli mnie wypuścić z planu  - stwierdziła Wendzikowska.

Rozlicz PIT i pomóż podopiecznym Fundacji Radia Zet!

Anna zdradziła także, że rola nie była jej wymarzoną kreacją i inaczej wyobrażała sobie swój wątek w "M jak Miłość".

- Finalnie okazało się, że to nie było tego warte, bo moja postać nie rozwijała się na tyle ciekawie. Uważam, że dom, rodzina, dzieci to są te wartości najważniejsze i jeżeli nie da się połączyć z tym innych elementów zawodowych, to trzeba tę swoją drogę zawodową przynajmniej na jakiś czas zmienić i przekierować, aby przez parę pierwszych lat móc być mamą na pełen etat - podsumowała. 

Kto wie, być może zobaczymy jeszcze kiedyś Wendzikowską w aktorskiej kreacji.

Zagłosuj

Chciałbyś/chciałabyś powrotu Ani do "M jak Miłość"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/MF