Zamknij

Jacek Braciak: dlaczego aktor nie wrócił w nowych odcinkach serialu „BrzydUla”?

24.11.2020 17:16
Jacek Braciak, Brzydula
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Jacek Braciak zdradza, dlaczego nie pojawił się ponownie w nowych odcinkach popularnego  serialu „BrzydUla”.

„Brzydula 2” od kilku tygodni święci tryumfy na antenie TVN7. Serial, będący kontynuacją formatu sprzed lat, sprowadził większość członków obsady na plan.  Jedną z tajemnic nowego sezonu pozostawało jednak to, dlaczego Jacek Braciak, seialowy Pshemko, nie pojawił się w nowej odsłonie. Teraz aktor wyjaśnia powody tego stanu rzeczy.

Jacek Braciak jest jednym z rozmówców Jacka Wikara, który wydał niedawno książkę „Zawód Aktor”, w której znajdują się wywiady z polskimi odtwórcami ról filmowych, teratralnych i serialowych. Wśród zaproszonych gości znaleźli się także: Agata Kulesza, Tomasz Kot, Bartosz Bielenia, czy Małgorzata Kożuchowska. W swoim segmencie Jacek Braciak w cierpkich słowach wypowiedział się o produkcjach stacji TVN.

Dlaczego Jacek Braciak nie wrócił na plan serialu „BrzydUla”?

Zapytany przez autora książki o propozycje wystąpienia w serialu TVN, Braciak odpowiedział: 

"(…) one są wszystkie takie same, pomijając już obsadę, takie glamour, okrągłe. Mam wrażenie, że scenariusze, dialogi są pisane jak w epoce Adama Bahdaja, a autor ma trzydzieści lat. Facet w moim wieku na przykład mówi: „Gdybym wiedział, to bym się z nią nie chajtał”. Na litość boską, kto tak mówi? Albo tak: „Masz jakieś alko?”. Ręce opadają. Same kalki, figury, sztance. Tam nie ma ludzi, nie ma życia”.

Aktor zwraca też uwagę, że stałym dylematem produkcji TVN-u jest to, że są one ulepione z jednej gliny. Aktor dostrzega, że każdy film, czy serial sygnowany logo stacji, jest niemal identyczny z poprzednim i trudno te produkcje odróżnić od siebie nawzajem.

„Widzę role, sposób opowiadania, reżyserię nie do odróżnienia. Tam pracują różni reżyserzy, ale jeśli ogląda się te seriale jeden po drugim, wyglądają, jakby robiła je jedna osoba”

(…) Wiecznie te damy w swetrach z za długimi rękawami patrzą na Warszawę nocą…” – dodaje ze śmiechem.

W dalszej części wywiadu, aktor nie zostawia suchej nitki także na innych produkcjach serialowych, w których przyszło mu grać. Źle wspomina pracę na planie serialu „Prosto w serce”, które określa jako „koszmarne”, ale chociaż dobrze płatne zajęcie. Z dotychczasowej serialowej filmografii aktor chwali sobie czas spędzony na planie produkcji „Rodzinka.pl”, gdzie miał szczęście pracować z super ekipą.

Dodał także, że nie traktuje swojego zawodu jako misji, czy posłannictwa, a jedynie jako źródło utrzymania.

Warto jednak przypomnieć, że to właśnie na planie oryginalnej „BrzydUli” Braciak poznał Wojciecha Smarzowskiego, z  którym później współpracował przy wielu filmach, zdobywających poklask i uznanie widzów i krytyków.

Nowe odcinki serialu „BrzydUla” emitowane są od poniedziałku do piątku na antenie TVN7.

Czytaj także: "Gambit królowej" z rekordem. Netflix chwali się danymi na temat oglądalności.

Źródło: PAP