Zamknij

Brzydula 2: widzowie zawiedzeni serialem? "Żenujące sceny i sztywna gra aktorska"

06.10.2020 12:40
Serial "Brzydula" skrytykowany przez widzów
fot. RAFAL MESZKA/East News

"Brzydula" po latach przerwy powróciła na ekrany. Z nami pierwszy odcinek 2. serii przygód Uli, w którą wciela się Julia Kamińska, jednak nie wszystkim widzom serial przypadł do gustu. W sieci pojawiły się wyjątkowo negatywne komentarze. Czy naprawdę było aż tak źle?

"Brzydula" to serial, który przed laty okazał się niemałym sukcesem. Produkcja emitowana na antenie TVN od 2008 do 2009 roku zyskała grono zaufanych fanów, pomógł także w zdobyciu popularności odtwórczyni głównej bohaterki, Julii Kamińskiej. To właśnie obsada była bardzo silnym punktem serialu, mogliśmy w nim zobaczyć między innymi Małgorzatę Sochę, Filipa Bobka czy Maję Hirsch. Łącznie nakręcono 235 odcinków opisujących perypetie Uli Cieplak i innych bohaterów.

Wielbiciele "Brzyduli" mieli nadzieję, że zobaczą jeszcze kiedyś swoich ulubionych bohaterów. Ku ich wielkiej uciesze serial po 11 latach przerwy powrócił na antenę, choć tym razem możemy go oglądać na antenie TVN7. Stacja najwyraźniej liczy, że 2. seria serialu powtórzy sukces pierwowzoru, "Brzydula" zastąpiła w ramówce "Hotel Paradise", co jest doskonałym przykładem. Za nami pierwszy odcinek nowej odsłony produkcji, w której mogliśmy zobaczyć ulubione postacie. Okazuje się jednak, że nie wszystkim przypadł on do gustu. W sieci pojawiło się wiele negatywnych komentarzy opublikowanych przez zawiedzionych widzów.

 "BrzydUla". Julia Kamińska odpowiada na krytykę dotyczącą stereotypowego ukazywania bohaterów

Brzydula 2: serial skrytykowany przez widzów. Pierwszy odcinek okazał się klapą?

Po emisji pierwszego odcinka "Brzyduli" w sieci zawrzało. Niestety, bardzo wiele komentarzy internautów krytykowało nową odsłonę serialu. Dostało się między innymi przedstawieniu bohaterów, a także samej grze aktorskiej. Widzowie nie szczędzili gorzkich słów.

- Oj, masakra. Totalnie się rozczarowałam. Pierwsza seria się zakończyła tak romantycznie, a tu taka żenada. Ula matka zapuszczona, Marek podrywacz i playboy. Kiepsko to widzę.

Rozczarowujący. Co zrobiliście z ikrą poprzedniego sezonu? Eh, Ula nie była taką niepozorną, grzeczną i bezradną kobietą. Kiepski odcinek. Mam szczerą nadzieję, że się zmieni. Być może Violetta wniesie powiew energii i chęci pozostania z serialem - czytamy.

Na szczęście części widzów pierwszy odcinek nowej "Brzyduli" się spodobał.

- A ja mam baaardzo pozytywne uczucia co do filmu, ogromna radość, że zachowali melodie z dawnej Brzyduli i oczywiście to ciepło Uli - napisała jedna z internautek.

Kolejny odcinek "Brzyduli" obejrzymy już dziś, 6 października o godzinie 20.00 na antenie TVN7. Miejmy nadzieję, że niezadowoleni widzowie dadzą produkcji kolejną szansę.