Zamknij

Twórca hitu HBO odmawia kręcenia w Teksasie. Oburza go restrykcyjne antyaborcyjne prawo

22.09.2021 17:01
David Simon oburzony prawem aborcyjnym w Teksasie
fot. Michael M. Santiago/Getty AFP/East News

David Simon, twórca legendarnego "Prawa ulicy", rozpętał burzę w sieci. Wszystko przez wpis, w którym oświadczył, że nie nakręci swojego nowego serialu w Teksasie, choć początkowo miał takie plany. Powodem jest ograniczanie praw kobiet przez antyaborcyjne przepisy.

Kontrowersyjna ustawa dotycząca aborcji w Teksasie oburzyła Davida Simona do tego stopnia, że nie zamierza pracować w Dallas, a tym bardziej zmuszać pracujących z nim kobiet do przebywania w tym mieście, jak i całym stanie. Twórca "Prawa ulicy", który ma na swoim koncie także "Kroniki Times Square" oraz kilka odcinków "Spisku przeciwko Ameryce", ogłosił swoją decyzję na Twitterze. 

Twórca "Prawa ulicy" nie zamierza pracować w Teksasie. Powodem antyaborcyjne prawo

- To nie jest polityczna decyzja - napisał David Simon w poniedziałek 20 września - z etycznego punktu widzenia nie możemy prosić żadnej kobiety z obsady czy ekipy, by przeniosła się do jakiegokolwiek stanu, w którym musiałaby się zrzec swoich wolności obywatelskich.

Wszystko zaczęło się od artykułu, który twórca hitu HBO udostępnił na Twitterze. Był to tekst na temat pracownic firmy Apple mieszkających w Teksasie, w którym od 1 września 2021 roku obowiązuje zakaz aborcji po 6. tygodniu ciąży. Simon skomentował go w następujący sposób:

- Kiedy jesteś pracodawcą, to wykracza poza politykę. Oddaję w przyszłym miesiącu scenariusz nowego dokumentalnego serialu HBO, opartego na wydarzeniach w Teksasie, ale nie chcę i nie będę prosił żadnej kobiety z obsady czy ekipy, by zrzekała się swoich praw, by tam kręcić. Co jeszcze wygląda jak Dallas/Fort Worth?

Jego słowa rozpętały burzę. W odpowiedziach odezwali się zwolennicy ruchu anti-choice, przeciwnicy jego wcześniejszych projektów filmowych, zarzucający Simonowi hipokryzję, a nawet Dallas Film & Creative Industries Office, czyli tamtejsze biuro filmowych funduszy regionalnych. Jego przedstawiciele zaprotestowali przeciwko takiemu stawianiu sprawy, twierdząc, że:

- Prawa stanu nie odzwierciedlają poglądów całej populacji. Nieprzywiezienie produkcji do Dallas posłuży jedynie dalszemu pozbawianiu praw tych, którzy tu mieszkają. Potrzebujemy talentów/ekip/twórców, by trwać i głosować, a nie odrzucania nas poprzez uniemożliwianie nam zarabiania na życie.

Simon zdaje się być jednak nieugięty. Jak twierdzi:

- Całkowicie mnie nie zrozumieliście. Moja odpowiedź nie jest zakorzeniona w żadnej debacie o politycznej skuteczności czy pożytku z jakiegoś bojkotu. Moją jednostkową odpowiedzialnością jest zabezpieczenie i utrzymanie wolności obywatelskich wszystkich, których zatrudniam w trakcie produkcji.

Na czym polega nowe antyaborcyjne prawo w Teksasie?

Filmowiec pisząc o "ograniczaniu wolności obywatelskich" ma na myśli nowe prawo obowiązujące w Teksasie od 1 września 2021 roku - tzw. "ustawę o biciu serca", w świetle której aborcja jest zakazana, kiedy u płodu zostanie wykryte bicie serca (czyli ok. 6 tygodnia ciąży). Na tym etapie kobiety zazwyczaj nie mają jeszcze pojęcia, że są w ciąży, a więc ustawa ta w praktyce odbiera im jakiekolwiek prawo do usunięcia płodu. Jedynym wyjątkiem jest zagrożenie dla zdrowia i życia matki. Co więcej, zgodnie z nową ustawą każdy obywatel ma prawo pozwać osobę, o której dowie się, że przeprowadziła zabieg aborcji, a także wszystkie osoby, które pomogły kobiecie w przerwaniu ciąży. Jeśli donosicielowi uda się wygrać sprawę, może otrzymać nawet 10 tysięcy dolarów. "Ustawa o biciu serca" jest uważana za największą zmianę w prawie aborcyjnym w USA od czasów werdyktu w sprawie Roe kontra Wade z 1973 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ:  Najostrzejsze prawo aborcyjne w USA weszło w życie. Joe Biden nie kryje oburzenia

O czym będzie nowy serial twórcy "Prawa ulicy"?

Nowy serial Simona nie został jeszcze ogłoszony przez HBO, więc trudno powiedzieć na jego temat coś więcej niż to, co wynika z powyższych tweetów. Wiadomo natomiast, że twórca pracuje obecnie nad serialem limitowanym o policji w Batimore. "We Own This City" będzie adaptacją książki "A True Story Of Crime, Cops And Corruption". Produkcja ma trafić na ekrany w 2022 roku.

RadioZET.pl/The Hollywood Reporter/Twitter/TVN24