Zamknij

Geoffrey Scott nie żyje. Zmarł gwiazdor kultowej "Dynastii"

03.03.2021 15:23
Geoffrey Scott nie żyje
fot. Shitterstock.com

Geoffrey Scott nie żyje. W wieku 79 lat zmarł popularny amerykański aktor, którego widzowie doskonale pamiętają z roli w kultowym serialu "Dynastia". Przez ostatnie lata życia gwiazdor zmagał się z poważną chorobą.

Geoffrey Scott nie żyje. Zmarł gwiazdor serialu "Dynastia"

Geoffrey Scott nie żyje. W wieku 79 lat zmarł popularny amerykański aktor, który na swoim koncie miał wiele świetnie przyjętych ról serialowych i filmowych. Polscy widzowie pokochali go jako Marka Jenningsa, pierwszego męża Krystle Carrington w kultowym serialu obyczajowym "Dynastia", który przed laty był jedną z ulubionych produkcji Polaków. Mogliśmy oglądać go także w "Statku miłości" i "Słonecznym patrolu". Po raz ostatni na ekranie pojawił się w 2003 roku wcielając w rolę prezydenta w "Hulku" Marvela. Scott był także niezwykle cenionym aktorem reklamowym, współpracował z tak renomowanymi światowymi markami jak Camel, Marlboro czy Old Spice.

Gwiazdor zmarł 23 lutego w swoim domu w Broomfield w stanie Kolorado, o jego śmierci media poinformowała małżonka. Przyczyną śmierci Scotta miała być choroba Parkinsona, z którą zmagał się od kilku lat.

ZOBACZ TAKŻE:  Nie żyje kolejny aktor "Świata według Kiepskich"

Geoffrey Scott nie żyje. Aktor znany z "Dynastii" miał 79 lat

Geoffrey Scott w świecie filmowym i reklamowym spędził 45 lat, nie każdy fan aktora zdawał sobie sprawę, że zrealizował dokumentalny obraz "140 dni pod światem", który otrzymał nominację do statuetki Oscara. W 1988 roku został potrącony przez samochód, który zmiażdżył mu obie nogi, powrócił jednak do pełnej sprawności. Po wycofaniu się z show-biznesu razem z rodziną zamieszkał w Kolorado i poświęcił narciarstwu, które było jego największą pasją.

Śmierć Scotta to z pewnością ogromny cios nie tylko dla bliskich aktora, ale także amerykańskiego środowiska artystycznego i rzeszy oddanych fanów.

ZOBACZ TAKŻE:  Mariusz Puchalski nie żyje. Aktor i reżyser teatralny miał 68 lat