Zamknij

Harry Hains nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci gwiazdora "American Horror Story"

Judyta Wanicka
12.03.2020 14:58
Harry Hains
fot. Instagram:@harryhains

Harry Hains z "American Horror Story" zmarł w styczniu w wieku 27 lat. Biuro koronera w Los Angeles podało oficjalną przyczynę śmierci aktora. 

Harry Hains nie żyje. Podano przyczynę śmierci aktora 

Harry Hains zmarł 7 stycznia w szpitalu w Los Angeles. Australijski aktor był znany z ról w serialach "American Horror Story", "The OA" i "Sneaky Pete". Informację o jego śmierci przekazała matka, pisząc w mediach społecznościowych, że jej syn zmagał się z problemami psychicznymi i uzależnieniem. 

Fani przejęci śmiercią 27-latka podejrzewali, że popełnił on samobójstwo. Oficjalne przyczyny śmierci Harry'ego Hainsa ujawnił dopiero raport koronera. Z dokumentu wynika, że zgon nastąpił w wyniku zatrucia fentanylem - silną substancją z grupy opioidów. W medycynie stosowany jest jako środek przeciwbólowy i znieczulający. Fentanyl wykazuje działanie podobne do heroiny, dlatego często przyjmowany jest jako narkotyk. Silnie uzależnia i nawet w niewielkich dawkach może spowodować śmierć. W raporcie podkreślono, że zatrucie było przypadkowe. 

Harry Hais - zmarł gwiazdor "American Horror Story" 

Harry Hains urodził się 4 grudnia 1992 roku w australijskim Melbourne. Był aktorem, muzykiem oraz modelem. Największą popularność przyniosła mu rola Jeffreya Dahmera w serial "American Horror Story". Wystąpił również serialu Netfliksa "The OA" oraz "Sneaky Pete". Swoje utwory muzyczne publikował pod pseudonimem "Antiboy". Hains deklarował, że jest osobą neutralną płciowo. Urodziłem się mężczyzną, ale nie sądzę, że mentalnie nim jestem. Uważa, że powinniśmy byc kimkolwiek chcemy. Stosowanie etykiet bywa mylące, dlatego osobiście się tego wystrzegam -wyznał w magazynie "Boys By Girls".

RadioZET.pl/jw