Zamknij

"House of Cards": Kevin Spacey musi zapłacić ogromną karę twórcom serialu Netflix

23.11.2021 08:57
Kevin Spacey
fot. AP/Associated Press/East News

Kevin Spacey musi zapłacić kilkadziesiąt milionów dolarów kary za zniknięcie z obsady "House of Cards". Sąd uznał, że aktor złamał kontrakt z producentami serialu Netflix.

Kevin Spacey przegrał sprawę w sądzie, której powodem było zniknięcie z obsady serialu Netflix "House of Cards". Aktor musi teraz zapłacić ogromne odszkodowanie firmie producenckiej MRC z powodu złamania umowy, do którego doszło na skutek usunięcia gwiazdora z obsady hitu.

"House of Cards": Kevin Spacey musi zapłacić ogromną karę twórcom serialu Netflix

Pod koniec 2019 roku Kevin Spacey został wyrzucony z serialu "House of Cards", po tym jak pod jego adresem zaczęły pojawiać się oskarżenia o molestowanie seksualne. Producenci z MRC uznali wówczas, że Spacey powinien ponieść karę finansową za dopuszczenie do złamania umowy i złożyli w tej sprawie pozew do sądu.

Jak podaje Deadline, powództwo zakończyło się na niekorzyść aktora. Sąd zadecydował, że Spacey będzie musiał zapłacić ponad 31 milionów dolarów za naruszenie kontraktu z MRC. 29,5 miliona dolarów trafi do firmy producenckiej w ramach odszkodowania. Pozostałe 1,4 miliona stanowi wynagrodzenie dla prawników byłego gwiazdora "House of Cards".

Orzeczenie sędziego Bruce'a Friedmana stało się prawomocne w październiku 2020 roku i pozostawał utajony. Wyrok został jednak upubliczniony 22 listopada 2021 roku, kiedy prawnicy MRC złożyli wniosek w Sądzie Najwyższym w Los Angeles o jego potwierdzenie. Zespół składający się z trzech sędziów odrzucił odwołanie od orzeczenia Spacey'ego i należących do niego firm produkcyjnych Profitt Productions oraz Trigger Street Productions.

Zwycięska strona skomentowała sprawę w oficjalnym oświadczeniu.

Bezpieczeństwo naszych pracowników, planów zdjęciowych i środowiska pracy ma ogromne znaczenie dla MRC i dlatego staramy się dążyć do odpowiedzialności.

Prawnik aktora odmówił komentarza.

"House of Cards" był jednym z pierwszych międzynarodowych hitów platformy Netflix, który przesądził o strategii emitowania wszystkich odcinków sezonu w dniu premiery. Spacey zyskał sporą popularność, dzięki granej przez siebie postaci makiawelicznego polityka Franka Underwooda. Gwiazdor miał pojawić się również w finałowym sezonie serialu. Nie doszło do tego z powodu pojawienia się oskarżeń pod adresem aktora.

W 2017 roku Spacey został oskarżony przez Anthony'ego Rappa. Mężczyzna wyznał, że był nagabywany na stosunek seksualny przez gwiazdora w wieku 14 lat. Spacey we wpisie na Twitterze niejako przyznał się do winy, poza tym zaczęły pojawiać się kolejne oskarżenia pod adresem aktora, który z czasem został usunięty z obsady "House of Cards". Twórcy byli zmuszeni stworzyć scenariusz 6. sezonu serialu w zasadzie na nowo. Spacey złożył pozew przeciwko MRC, w którym stwierdził, że usunięcie z serialu, naraziło go na starty finansowe. Argumentował też, że nie złamał kontraktu z własnej winy. Dokument został jednak odrzucony podczas procesu.

RadioZET.pl/Deadline