Zamknij

"Loki" - kim jest tajemnicza postać z finału serialu Marvela?

Sergiusz Kurczuk
15.07.2021 14:44
Loki - Tam hiddleston, Sophia Di Martino - kadr z serialu
fot. Disney+/materiały prasowe

W finałowym odcinku "Lokiego" pojawił się tajemniczy bohater grany przez Jonathana Majorsa. Kim jest postać, która stała za stworzeniem organizacji TVA?

UWAGA! Artykuł zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność!

W szóstym odcinku serialu "Loki" poznajemy, kto przez cały czas stał za dziwacznymi wydarzeniami, których doświadczał tytułowy bohater. Okazało się, że za organizacją TVA stała postać grana przez Jonathana Majorsa - aktora, który w filmie "Ant-Man and the Wasp: Quantumania" wcieli się w Kanga. Czy to właśnie z nim spotkali się Loki i Sylvie?

 "Loki" - kim jest tajemnicza postać z finału serialu Marvela?

Teorie dotyczące tego, że w ostatniej produkcji Marvel Studios zobaczymy Kanga pojawiły się dawno temu. Wraz z premierą "Lokiego" fani tylko utwierdzali się w przekonaniu, że mają rację. Piąty odcinek właściwie potwierdził te domysły z powodu drobnych szczegółów znajdujących się w krainie The Void (między innymi egipskiego sfinksa) oraz Aliotha - potężnej temporalnej istoty, która w komiksach Marvela jest bezpośrednio powiązana z Kangiem.

Wraz z debiutem finałowego odcinka okazało się, że fani mieli rację. W "Lokim" rzeczywiście pojawił się Jonathan Majors, który wystąpi w trzeciej części przygód Ant-Mana i Wasp jako Kang. Czy jednak bohater z "Lokiego" rzeczywiście był Kangiem? A może to zupełnie inna postać związana z tym złoczyńcą?

W serialu ani razu nie pada prawdziwe imię mężczyzny mieszkającego w Cytadeli na Końcu Czasu. Poznajemy tylko jego przydomki, w tym Zdobywca i Ten Który Pozostał. Pierwszy zdecydowanie odnosi się do Kanga. Drugi jest natomiast nawiązaniem do ostatniego dyrektora komiksowej TVA, który dotarł do końca czasu i postanowił stworzyć istoty zwane Time Keepers, dobrze znane widzom "Lokiego".

Postać Majorsa nie przypomina jednak potężnego złoczyńcy znanego z komiksów Marvela. Wręcz przeciwnie - sprawia wrażenie ambiwalentnego moralnie człowieka, który stara się poświęcić swoje życie, by nie dopuścić do multiwersalnej wojny, którą już raz zwyciężył. Doszło do niej, ponieważ nawiązał kontakt z alternatywnymi wersjami samego siebie z różnych wymiarów. Nie wszystkie odpowiedniki były jednak pokojowo nastawione i wkrótce doszło do przerażającego konfliktu pomiędzy całymi równoległymi światami.

Po zwycięstwie Ten Który Pozostał postanowił kontrolować strumień czasu, a więc stworzył TVA, ale po latach nadzorowania go, poczuł się zmęczony i chciał znaleźć godnych następców, których upatrywał w Lokim i Sylvie. Jego plan się jednak nie powiódł, Sylvie odesłała Lokiego do siedziby TVA, a sama zabiła nowo poznaną postać.

 "Loki" - czy w serialu pojawił się Kang?

Osoby, które czytały komiksy Marvela doskonale wiedzą, że postać grana przez Majorsa wcale nie musi być Kangiem Zdobywcą. Przynajmniej w pewnym sensie. Jego zachowanie, sposób funkcjonowania oraz otoczenie, wskazują raczej na to, że bohater z Cytadeli na Końcu Czasu to Immortus - jedno z alternatywnych wcieleń Kanga. Komiksowy Kang, podobnie jak postać z serialu, był mężczyzną z XXX wieku, który odkrył sposób na podróżowanie w czasie. Tym sposobem Nathaniel Richards, bo tak się nazywał, cofnął się do czasów Starożytnego Egiptu, który podbił, koronując się faraonem o imieniu Rama-Tut. Wtedy po raz pierwszy spotkał się z Fantastyczną Czwórką. Rama-Tut próbując uciec, chciał powrócić do własnych czasów, ale został schwytany przez Doctora Dooma, który zainspirował go, do stworzenia zbroi, dającej mu nadludzkie moce.

8 (1964)
fot. Avengers

Jako Kang Zdobywca wykorzystał zdobycze technologii przyszłości i swój wehikuł czasu, by podbijać niezliczone mocarstwa w różnych światach i galaktykach. W końcu jednak wieczna pogoń za władzą znudziła go, więc pieczę nad swoim imperium przekazał w ręce swojej ukochanej Ravonny Renslayer, a sam postanowił powrócić do Egiptu, by ponownie zasiąść na tronie jako Rama-Tut. W końcu doszedł jednak do wniosku, że uczynił w swoim życiu wiele zła, które należy powstrzymać. Przybrał więc nowe imię - Immortus i zaszył się w wymiarze poza czasem znanym jako Limbo, gdzie studiował czasoprzestrzeń pod okiem Time Keepers, dla których pracował jako strażnik czasu. Uważał się za najwyższą formę Nathaniela Richardsa. Posiadł wówczas moc kontroli nad czasem. Zadebiutował w 10. numerze "Avengers" z 1964 roku jako postać stworzona przez Stana Lee i Dona Hecka.

8
fot. Avengers: Forever

W tym okresie zmierzył się kilkukrotnie z Avengers, ale często występował też jako ich sprzymierzeniec w walce z przeszłą wersją samego siebie - Kangiem. W przeciwieństwie do Kanga, polegał na swojej wiedzy i zdolnościach manipulacji, często wykorzystując niczego nieświadomych mieszkańców Ziemi do własnych celów. Zrobił to między innymi ze Scarlett Witch, która miała być źródłem energii dla jego mocodawców. W pewnym momencie powołał do życia Radę Kangów, którą skłócił między sobą, by główny Kang stał się szybciej Immortusem. W końcu zginął na własne życzenie z ręki jednej z wersji Ravonny, którą wybrał do własnej egzekucji.

Jasno więc wynika, że serialowa postać ma więcej wspólnego z Immortusem niż Kangiem i prawdopodobnie w tę wariację Nathaniala Richardsa wcielił się Majors. Ten Który Pozostał nie był bowiem złowrogim złoczyńcą, tylko triksterem, który ingerował w rzeczywistość, by Loki i Sylvie skończyli w jego Cytadeli i przejęli po nim schedę. Plan nie wypalił, przez co w przyszłości zobaczymy prawdziwego Kanga, który wydaje się być znacznie większym zagrożeniem niż Thanos. Ale czy rzeczywiście tak będzie, przekonamy się dopiero 17 lutego 2023 roku, kiedy do kin wejdzie film "Ant-Man and the Wasp: Quantumania".

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy  "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku
RadioZET.pl/