Zamknij

Złote Globy 2021: "Mogę cię zniszczyć" bez nominacji. Scenarzystka "Emily w Paryżu" oburzona

04.02.2021 13:39
Złote Globy 2021 - Mogę cię zniszczyć bez nominacji
fot. materiały prasowe HBO

Nominacje do Złotych Globów 2021 za nami. Wśród wyróżnionych tytułów zabrakło serialu "Mogę cię zniszczyć", zaś - ku zaskoczeniu wszystkich - pojawiła się "Emily w Paryżu". Nawet scenarzystka drugiego z seriali nie kryje oburzenia.

Złote Globy 2021 zbliżają się wielkimi krokami, a wczoraj poznaliśmy listę kandydatów do statuetek. Wśród nominowanych seriali zabrakło jednak miejsca dla chwalonego "Mogę Cię zniszczyć". Znalazła się zaś  "Emily w Paryżu" - lekka i niezobowiązująca komedia od Netflixa. W sieci zawrzało, a nawet scenarzystka "Emily..." przyznała, że jest... zaskoczona i oburzona takim obrotem spraw

Złote Globy 2021 - "Mogę cię zniszczyć" bez nominacji

Deborah Copaken zabrała głos w sprawie nominacji do Złotych Globów 2021. Scenarzystka, która pracowała nad "Emily w Paryżu" przyznała, że była w ogromnym szoku, gdy otrzymała telefon z wieściami o wyróżnieniu. "Musiałam to dwa razy wygooglować, żeby mieć pewność" - przyznała. W swojej wypowiedzi, która ukazała się na łamach magazynu The Guardian, okazała oburzenie faktem, iż w nominacjach całkowicie pominięto serial "Mogę Cię zniszczyć".

Deborah Copaken postawiła sprawę jasno - zdaje sobie sprawę z krytyki, która spłynęła na "Emily w Paryżu" i w pełni ją rozumie. Przyznała, że cieszy ją nominacja, bo zawsze to pewne wyróżnienie, jednak słodycz sukcesu miesza się z goryczą wynikającą z braku nominacji dla "Mogę Cię zniszczyć".

Czy jestem podekscytowana faktem, że "Emily w Paryżu" otrzymała nominację? Tak, oczywiście. Nigdy nie byłam choćby bliska zobaczenia Złotego Globu na żywo, nie mówiąc już o nominacji do takiej statuetki. Ale moja ekscytacja została niestety utemperowana przez gniew wywołany lekceważeniem Coel [twórczyni serialu "Mogę Cię zniszczyć" - przyp. red.]. To, że "Mogę Cię zniszczyć" nie otrzymało choćby skinienia głową ze strony Złotych Globów nie jest tylko złe. To pokazuje, jak źle się sprawy mają ogólnie.

Deborah Copaken dla The Guardian

Deborah Copaken przyznała, że "Mogę Cię zniszczyć" to nie tylko jej ulubiony serial 2020 roku, ale w ogóle. Produkcja z niezwykłym wyczuciem podchodzi do tematyki gwałtu, doskonale balansując na granicy humoru i patosu. Scenarzystka "Emily w Paryżu" określiła "Mogę Cię zniszczyć" mianem "serialu, który zasługuje na wszelkie nagrody". W swojej wypowiedzi dla The Guardian sugeruje, że za brakiem nominacji może stać fakt, iż twórczynią "Mogę Cię zniszczyć" jest Michaela Coel - czarnoskóra kobieta. "Raport z 2017 roku wskazuje, że "91% showrunnerów to biali, a 80% to mężczyźni". Jednocześnie pokreśliła:

Ale moja wściekłość nie dotyczy tylko rasy. Albo nawet rasowej reprezentacji w sztuce. Tak, potrzebujemy sztuki, która odzwierciedla wszystkie nasze kolory, a nie tylko niektóre. Ale musimy też przyznawać nagrody serialom (i muzyce i filmom i spektaklom i musicalom), które na nie zasługują, bez względu na kolor skóry ich twórców. Czy "Hamilton" jest wspaniały, ponieważ Lin-Manuel Miranda jest Portorykańczykiem? Nie, jest wspaniały, bo robi wrażenie. Dlatego więc, jak ktokolwiek może obejrzeć "Mogę Cię zniszczyć" i nie stwierdzić, że jest to absolutne dzieło sztuki, a Michaela Coel jest geniuszem? To, jak zapadają takie decyzje [o przyzwaniu nominacji - przyp. red.] jest dla mnie niepojęte.

Deborah Copaken dla The Guardian

"Mogę cię zniszczyć" - o czym jest serial i gdzie go obejrzeć?

Fabuła "Mogę Cię zniszczyć" przedstawia historię młodej, ambitnej kobiety, która może pochwalić się niemałymi sukcesami zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Jednak pewnej nocy, gdy pada ofiarą napaści seksualnej, cały jej świat wali się w gruzy. W trakcie seansu jesteśmy świadkami tego, jak bohaterka stara się poskładać swoje życie na nowo i poznać samą siebie. W roli głównej wystąpiła Michaela Coel, która jest również twórczynią serialu. Wszystkie odcinki serialu "Mogę Cię zniszczyć" znajdziecie w serwisie HBO GO.