Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Grupa Francuzek wyszła na ulicę, pokazując krągłości. Zaprotestowały przeciw "dyktaturze mody"

29.04.2019 16:41

40 kobiet wyszło w miniony weekend na ulice Paryża i spotkało się pod Wieżą Eiffela, aby przekonać inne kobiety do akceptacji swojego ciała. Wszystkie miały w rękach transparenty nawołujące do poszanowania kobiecych ciał i akceptacji krągłości.

Grupa Francuzek wyszła na ulicę, pokazując krągłości. Zaprotestowały przeciw "dyktaturze mody" fot. Instagram.com/Georgia Stein

Francuzki protestują przeciwko "dyktaturze mody"

Mimo że w modzie zaczęła rządzić różnorodność, wciąż kobiety o większych kształtach czują presję. Jak się okazuje, ponad 40 procent francuskich kobiet nosi rozmiar 44 lub większy. Jednak niewiele z nich odnajduje ubrania w swoim rozmiarze w popularnych sklepach sieciowych. Dlatego w miniony weekend 40 odważnych kobiet spotkało się pod Wieżą Eiffela, aby nakłonić pozostałe panie do akceptacji swoich kształtów i nie dać się "dyktaturze mody".

Każda z nich miała na sobie koronkową bieliznę lub koszulę nocną. Niektóre z pań nosiły również skrzydła nawiązujące do marki Victoria'S Secret i pięknych, posągowych Aniołków VS. Każda kobieta trzymała też w ręku transparent z hasłami promującymi ruch "body positive".

"Ideą parady jest reprezentowanie większości kobiet, pokazanie, że są piękne, pomimo ich wad, które w rzeczywistości nimi nie są, ponieważ są całkowicie naturalne" - powiedziała Georgia Stein, stewardesa i supermodelka, a także organizatorka protestu.

We Francji ruch "body positive" jest pomijany

Protest skierowany był do kobiet, które źle się czują w swoim ciele. Jak się okazuje, we Francji ruch "body positive" raczej jest pomijany.

„We Francji jesteśmy bardzo, bardzo opóźnieni w tym temacie, nie widzimy różnorodności w kampaniach reklamowych i na wybiegu. Udział w rynku jest minimalny, podczas gdy przeciętna kobieta nosi rozmiar 42. Poza 42, jest 40 proc. kobiet, które noszą rozmiar 44 i które nie mogą się ubrać w ciuchy dużych marek detalicznych” - powiedziała Stein.

Jak podkreśla Narodowy Instytut Badań Demograficznych i Francuskiego Instytutu Mody, Tekstyliów i Odzieży, kobiety w 2006 roku stanowiły  34,3 proc. całkowitej populacji kobiet, to 12 milionów potencjalnych klientów. Marki unikają jednak tworzenia ubrań w większych rozmiarach ze względu na aspekty ekonomiczne.

Zagłosuj

Akceptujesz swoje ciało?

RadioZEt.pl/ Ofeminin.pl/ SW

Oceń