Francja wprowadzi mandaty za gwizdanie. Powód jest ważny

18.05.2018 16:10

Francja chce wprowadzić grzywny za zaczepne gwizdanie. Wszystko po to, by kobiety mogły czuć się pewnie. Kara za to zachowanie może wynieść nawet 750 euro.

zakaz gwizdania we Francji molestowanie fot. Reporters/REPORTER/EAST NEWS

We Francji wprowadzone zostaną nowe, surowsze przepisy w zakresie zwalczania lubieżnych zachowań. Nowe prawo obejmuje m.in. zaczepne gwizdanie na kobiety, seksualne komentarze, a także wszystko to, co "narusza swobodę przemieszczania się kobiet w przestrzeni publicznej, podważa poczucie własnej wartości i prawo do bezpieczeństwa". Jak twierdzi prezydent Francji, Emmanuel Macron, nowe prawo ma sprawić, że "kobiety nie będą bały się przebywać na zewnątrz".

Ci, którzy złamią prawo, muszą liczyć się z wysoką, liczącą nawet 750 euro, grzywną.

Minister ds. równouprawnienia, Marlene Schiappa, podczas konferencji prasowej stwierdziła, że granica między nękaniem a flirtem jest trudna do zdefiniowania, jednak osoby, które doświadczają przykrych sytuacji dobrze wiedzą, kiedy zaczynają się czuć zastraszone czy nękane.

Schiappa w jednej z wcześniejszych wypowiedzi określiła, czym jest "codzienny seksizm", z którym spotykają się kobiety.
- To moment, w którym mężczyzna idzie za kobietą, mówi do niej, a kobieta nie może nic zrobić, ponieważ jest sama. Nie krzyczy po pomoc, bo uważa, że nie jest tak źle: "idę, dam radę uciec". Mężczyźni uważają, że jest to do przyjęcia: bo to tylko "francuski flirt". "To nie jest nic wielkiego, tylko się dobrze bawimy" - myślą. Mówimy temu nie - mówiła minister.

Wkrótce projekt przepisów trafi do izby wyższej francuskiego parlamentu.

Jak wynika zbadań, dotyczących skali zjawiska molestowania w przestrzeni publicznej w Polsce, "aż 85% kobiet przyznało, że było ofiarami molestowania w przestrzeni publicznej (w tym 94% zdecydowanie częściej niż raz w życiu); w przypadku mężczyzn odsetek ten wynosi 44%. Po raz pierwszy tego typu agresji doświadczamy średnio w wieku 12 lat. Sprawcami molestowania w przypadku kobiet są wyłącznie, bądź głównie, mężczyźni (98%). W odniesieniu do mężczyzn sprawcami są zarówno mężczyźni (44%), jak i kobiety (41%).

RadioZET.pl/Independent/niebieskalinia.pl/SA

Oceń