Trenerka personalna otwarcie o tym, ile wydała na twarz, by być gwiazdą

28.06.2018 15:30

Wiele osób marzy o tym, by stać się gwiazdą Instagrama. Nie wszystkim przychodzi to łatwo. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni decydują się wiele poświęcić, by zaistnieć. Większość z nich jednak nie przyznaje się otwarcie do tego, że poprawiła swoją twarz czy sylwetkę, a jej wygląd nie jest zasługą natury, tylko medycyny estetycznej i instagramowych filtrów. Pewna trenerka personalna postanowiła otwarcie zdradzić, jakie zabiegi przeszła, by wyglądać tak, jak wygląda, i zdobyć sławę na Insta.

Madalin Giorgetta fot. Instagram

Madalin Giorgetta jest śledzona na Instagramie przez blisko 700 tysięcy osób. Jest trenerką personalną, która postanowiła pokazać innym, jak dbać o sylwetkę, jak się odżywiać, ćwiczyć i osiągać rezultaty. Jej wygląd dla wielu osób jest potwierdzeniem jej profesjonalizmu. Piękna figura, talia osy, wyrzeźbiony brzuch i wydatna pupa – o tym marzą tysiące jej obserwatorek. Do tego też ładna buzia bez mankamentów, spełniająca wszelkie dzisiejsze „standardy” wyglądu: pełne usta, białe, duże zęby, symetryczna, harmonijna twarz. Giorgietta wręcz promienieje z daleka. Wszystko fajnie, gdyby nie fakt... że wygląd twarzy kosztował ją prawie 7 tysięcy dolarów (około 25 tysięcy złotych). „Jestem fałszywa” – przyznała gwiazda i opowiedziała o wszystkim, co zrobiła, by jej twarz wyglądała tak, jak wygląda.

Na YouTube 29-letnia Madalin Giorgetta zamieściła wideo, w którym otwarcie wylicza wszystkie swoje wcześniejsze i regularne zabiegi: wybielanie zębów, microblading brwi, wypełnienie policzków, powiększenie ust, modelowanie podbródka, likwidacja kurzych łapek, poprawianie linii szczęki, wypełnianie „doliny łez” i wygładzanie czoła. Śmiejąc się, stwierdza: „Jestem zrobiona”.

„Nie sądzę, bym wyglądała aż tak bardzo inaczej, niż wcześniej. Myślę, że przede wszystkim wyglądam bardziej świeżo, jestem ulepszona, ale nie tak naprawdę, naprawdę jak nieprawdziwa ja” – mówi Giorgietta. Jak dodaje, każda gwiazda mediów społecznościowych robi podobnie. Jedni się po prostu przyznają, inni nie.

„Szczerze mówiąc, prawie każda dziewczyna na Instagramie, która ma wielu fanów, zrobiła coś na swojej twarzy, jeśli jest ode mnie jeszcze starsza” – mówi. „To naprawdę bardzo powszechne i znacznie częstsze niż myślisz. Trochę szkoda, że ludzie o tym nie rozmawiają lub nie chcą być szczerzy w tym temacie” – dodaje.

Nie da się ukryć, że szczerość w stosunku do fanów to bardzo ważna sprawa, zwłaszcza kiedy np. ktoś zachęca do treningów, a sam poprawiał swoje ciało. Niedawno swoje rozczarowanie w sieci wylewali internauci śledzący Annę Lewandowską. Po publikacji zdjęć trenerki zrobionych przez fotografów podczas meczu Polski na mundialu zarzucili jej, że osoba z fotek na Instagramie to kompletnie ktoś inny niż dziewczyna z trybun.

RadioZET.pl/SA

Oceń