Kosmetyki testowane na zwierzętach. Jak je rozpoznać?

24.10.2019 10:48

Kupując kosmetyki, chcemy, aby ich skład był jak najbardziej naturalny. Z kolei nie chcemy, aby były testowane na zwierzętach. Niestety, wielkie koncerny potrafią skutecznie obejść przepisy. Jak rozpoznać produkty testowane na zwierzętach i jak być bardziej świadomym konsumentem?

Kosmetyki fot. Shutterstock

Kosmetyki testowane na zwierzętach: Jak je rozpoznać?

Kupując kolejne kosmetyki do pielęgnacji i makijażu, warto zastanowić się, czy były testowane na zwierzętach. Choć wydaje się, że unijne prawo zakazuje testowania kosmetyków na zwierzętach, wielkie koncerny potrafią obejść przepisy. Większość popularnych kosmetycznych marek przyczyniła się niestety do cierpienia czy śmierci wielu zwierząt laboratoryjnych, jak m.in. szczury czy króliki. Od 2013 roku na terenie całej Europy nie można już produkować i sprzedawać kosmetyków, które były testowane na zwierzętach.

Jak podkreśla w rozmowie z Wp.pl Katarzyna Konopka, prezes Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa, zwykły konsument, biorąc kosmetyk do ręki, nie jest w stanie rozpoznać, czy dany produkt był testowany na zwierzętach. Po samym kosmetyku nie można nic powiedzieć. Jednak przecież na wielu kosmetykach można znaleźć informację „Nie testowano na zwierzętach” – wyjaśnia w rozmowie z Wp.pl i dodaje: Kosmetyki to rynek globalny, więc w praktyce to unijne prawo nie ma takiego przełożenia na rzeczywistość, jakie byśmy chcieli. Ten unijny zakaz bardzo uśpił czujność, bo wszystkim się wydaje, że każdy kosmetyk, który wezmą z półki, jest super – podkreśla.

Aby zwiększyć naszą świadomość, warto bardzo uważnie czytać etykiety. Jeżeli w kosmetykach znajdują się składniki pochodzenia zwierzęcego, takie jak wosk pszczeli, kwas mlekowy, piżmo czy kazeina, warto uważniej przyjrzeć się marce. Warto pamiętać również o tym, że zakaz dotyczący testowania kosmetyków na zwierzętach odnosi się wyłącznie do nowych produktów, które zostały wytworzone w czasie, gdy te regulacje wchodziły w życie. Aby być bardziej świadomym, warto też zapoznać się z listą dostępną na stronie PETA. Tam znajdziemy marki przyjazne zwierzętom, a także te, które prowadzą na nich testy.

shutterstock_357493880 fot. Shutterstock

Testowanie kosmetyków na zwierzętach. Obchodzenie prawa

Niestety, testowanie kosmetyków na zwierzętach dotyczy Chin. To ogromny dostawca i odbiorca kosmetyków, który nie jest objęty zakazem. Warto podkreślić, że w Chinach testów na zwierzętach wymaga prawo.

W rozmowie z Wp.pl Katarzyna Konopka odnosi się też do okrutnych testów w niemieckim laboratorium i wyjaśnia mechanizm obchodzenia prawa. Innym wyjątkiem, którym przykładowo mogło być to niemieckie laboratorium, jest testowanie składników medycznych. To jest tak, że jeżeli mamy nowy, opracowywany składnik, to zwykle mówi się, że jest to składnik medyczny. A tu zakazu testów na zwierzętach nie ma. Potem zmienia się przeznaczenie składnika na kosmetyczny – podkreśla Konopka.

Zagłosuj

Czytasz etykiety na kosmetykach?

RadioZEt.pl/ Finanse.wp.pl. SW

Oceń