Nietypowa sesja ślubna, która wyciska łzy [GALERIA]

10.10.2018 11:53

Słoneczny dzień, piękna biała suknia, wspaniałe kreacje, goście weselni i nieopisana radość – tak często wyglądają ślubne sesje zdjęciowe. Jednak ta, która zachwyciła tysiące osób w mediach społecznościowych, wygląda całkiem inaczej. Wykonana została z historią w tle, która niestety nie jest happy endem...

Wzruszająca sesja ślubna fot. Loving Life Photography

Ślub Jessiki i Kendalla odbyć się miał 29 września 2018 roku – nieco rok po tym, jak chłopak oświadczył się swojej ukochanej. Niestety ich wspólne plany na życie przerwał tragiczny wypadek. 27-letni Kendall James Murphy wstąpił do Ochotniczej Straży Pożarnej w Montgomery stanu Indiana, by kontynuować rodzinną tradycję. Jesienią 2017 roku dyspozytor odebrał informację o wypadku. Strażacy ruszyli na pomoc, jednak na miejscu wypadku przyszły pan młody został śmiertelnie potrącony przez innego strażaka – swojego przyjaciela – który prowadził pod wpływem alkoholu.

Śmierć ukochanego była dla Jessiki niewyobrażalną tragedią. Mimo tego, że jej narzeczony stracił życie w dzień, w którym wypadałby ich ślub, postanowiła zorganizować nietypową sesję ślubną, będącą wyrazem jej oddania i pamięci o ukochanym. Rezultat sesji jest naprawdę wzruszający. Patrząc na niektóre ze zdjęć, trudno opanować łzy...

Pełną sesję można znaleźć na Facebooku Loving Life Photography.

RadioZET.pl/Loving Life Photography/SA

Oceń