Zamknij

Afera w Netflixie. Szef komunikacji zwolniony za rasizm

Redakcja
25.06.2018 17:36
Afera w Netflixie. Szef komunikacji zwolniony za rasizm
fot. Pixabay

Jonathan Friedland został zwolniony po tym, jak potwierdzono dwukrotne wykorzystanie przez niego obraźliwego słowa "czarnuch" m.in. w korespondencji służbowej. Netflix nie zgadza się na rasizm wśród pracowników, szczególnie tak wysokiego szczebla. Były już szef komunikacji firmy wyraził ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji.

Szef komunikacji Netflixa zwolniony za rasizm

Firma przeprosiła przy tym za "opieszałą reakcję" na zaistniałą sytuację. Jonathan Friedland również przeprosił za dwukrotne wykorzystanie obraźliwego słowa "czarnuch". Ubolewanie z powodu negatywnego wpływu swojego zachowania na "firmę, którą kocha" wyraził za pośrednictwem Twittera.

Magazyn "The Hollywood Reporter", który zresztą jako pierwszy donosił o rasizmie wśród pracowników wysokiego szczebla popularnej platformy streamingowej twierdzi jednak, że nie taka była pierwsza reakcja zwolnionego managera. Najpierw miał wrzucić status o o wiele bardziej rozgoryczonym tonie, który szybko jednak usunął. Pozostał za to screen.

friedland

Rasizm w Netflixie?

Autentyczność zdobytej przez reporterów notatki służbowej, w której Friedland używa feralnego określenia, potwierdziło BBC. Dopiero wtedy zareagował CEO Netflixa, Reed Hastings. Choć podkreślał, że w firmie nie ma miejsca na rasizm, wielu podejrzewa, że żywił jeszcze nadzieje na zatuszowanie afery. Nic w tym dziwnego - były już szef komunikacji Netflixa pełnił swoje obowiązki od 2011 roku i to z dużym sukcesem. Marka prawdopodobnie mocno odczuje stratę dobrego pracownika. Na zwolnieniu w atmosferze skandalu zaważyła jednak powtórna sytuacja tego typu. Friedland miał użyć tego samego określenia w stosunku do czarnoskórych w trakcie PR-owego szkolenia firmowego, dotyczącego...poprawności politycznej w zakresie doboru słów.

Zobacz także

Zobacz także

Skandal w Netflixie

Hastings nie oczerniał jednak zwolnionego pracownika. "Pierwsza tego typu sytuacja miała miejsce podczas wewnętrznego, firmowego spotkania. Kilkoro pracowników zwróciło wtedy uwagę na naganne zachowanie Johnatana, z którym współpracujemy od kilku lat. Przeprosił, a więc uznaliśmy, że to feralna anomalia, która już nigdy się nie powtórzy. Niestety tym razem nie możemy tego już potraktować w ten sam sposób, co nie oznacza, że nie żałujemy takiego obrotu spraw. Johnatan pomógł zbudować rozpoznawalną strategię naszej marki, dokonał bardzo wiele na polu budowy naszej reputacji i stworzył zespół, którego możliwości pozwoliły nam osiągnąć międzynarodowy sukces. Wszyscy mamy w tej sytuacji mieszane uczucia" - pisał CEO Netflixa w otwartym liście do pracowników oraz mediów.

RadioZET.pl/źródło:BBC;TheHollywoodReporter/AG

Zobacz także