Zamknij

Asystent Google vs Siri. Co wybrać? Jedno z nich opowiada... lepsze żarty [WIDEO]

Redakcja
28.01.2019 14:50
Asystent Google vs Siri. Co wybrać? Jedno z nich opowiada... lepsze żarty [WIDEO]
fot. Shutterstock

Asystent Google jest od niedawna dostępny w polskiej wersji językowej. Korzystać z niego mogą nie tylko użytkownicy Androida, ale również właściciele iPhone'ów. Czy jednak wersja Asystenta Google na iOS jest bardziej przydatna niż Siri? Na co się zdecydować i jak asystenci głosowi mogą ułatwić nam codzienne obowiązki? Sprawdzamy, co może bardziej wam się przydać oraz kto... opowiada lepsze żarty.

Asystent Google w polskiej wersji językowej

Asystent Google od niedawna jest dostępny również w polskiej wersji językowej. Długo na to czekaliśmy – choć podobnych rozwiązań istnieje już sporo, wciąż trudno nakłonić producentów do inwestycji w przygotowanie wersji ich usług i produktów specjalnie na polski rynek. To jednak zdecydowanie dobry krok dla Google, które tym samym chce przekonać jak największą liczbę polskich użytkowników do korzystania z nowej technologii, która ma za zadanie ułatwić nam życie. Asystent posiada już m.in. wbudowane narzędzie od firmy eSky.pl, Ewę, która pomoże nam wyszukać najtańsze połączenia lotnicze i pomoże zaplanować podróż marzeń. Asystent Google z chęcią podpowie nam także, jakiej pogody możemy się spodziewać w wybranym regionie, jakie są najważniejsze informacje, z jakimi powinniśmy się dzisiaj zapoznać, a także gdzie najlepiej skierować swoje kroki, jeśli szukamy najlepszej pizzy w okolicy. Możliwości jest naprawdę sporo, przy czym kolejne najłatwiej odkrywać, po prostu...rozmawiając z Asystentem. Sztuczna inteligencja Google wykorzystuje mechanizm tzw. maszynowego uczenia się, dzięki czemu z czasem poznaje nasz sposób mówienia coraz lepiej, rozumiejąc nawet te komendy, które mówimy do niej „naturalnym językiem”. Sprawdziliśmy jej zalety w praktyce!

Zobacz także

Asystent Google czy Siri?

Z usług Asystenta Google korzystać mogą także użytkownicy iOS. Właściciele iPhone'ów najczęściej korzystają z usług Siri, wbudowanej asystentki głosowej Apple (choć przemawiać może do nas także i męskim głosem), z którą porozmawiać można jednak tylko po angielsku. Chyba że lepiej władacie jednym z pozostałych 24 języków, w jakich w tej chwili może przemawiać Siri. Czemu szanghajski (zwany też dialektem Wu) znalazł się na tej liście szybciej niż polski? Na to pytanie niestety Apple nie zdecydowało się udzielić odpowiedzi, nie insynuując nawet rozpoczęcia prac nad polską wersją językową Siri. Nie oznacza to jednak, że nigdy nie próbowano „nauczyć” Siri języka polskiego – z różnymi skutkami. Niektórzy decydowali się więc do tej pory na korzystanie z prostego sterowania głosowego zamiast asystentki.

To się jednak może teraz zmienić – pierwsze testy Asystenta Google w polskiej wersji językowej naprawdę zachęcają do zastanowienia się nad wymianą. Choć angielskim większość z was pewnie posługuje się dosyć płynnie, czasem trudno uniknąć drobnych pomyłek. Choć Siri nie ma większego problemu z wyłapywaniem znaczenia zadawanych jej pytań z kontekstu w przypadku drobnych błędów, to jednak od braku pamięci do słówek już nas wybawi. To jednak spory mankament w sytuacji, w której głównym zadaniem asystentów głosowych miało być ułatwianie nam życia. Trudno też pominąć rolę takich drobiazgów w procesie oswajania użytkowników z nową technologią jak np. żarty dostosowane do konkretnego kraju i jego kultury. Choć „zacne suchary” nie każdemu milordowi mogą zasmakować, to właśnie charakterystyczne dla Google poczucie humoru jest jedną z dróg do przekonania użytkowników smartfonów do częstszego korzystania z usług sztucznej inteligencji. 

Zobacz także

Zobacz także

Face Match: Asystent Google już wkrótce zacznie skanować twarze?

Siri jest więc nie tylko znacznie bardziej nieśmiała od Asystenta Google, który i piosenkę może zaśpiewać na nasze specjalne życzenie, ale też niestety znacznie mniej przydatna, o ile angielski nie jest dla nas równie naturalny, co pierwszy język. Być może jednak sukces narzędzia Google nakłoni producenta smartfonów ze słynnym, nadgryzionym jabłuszkiem do przyśpieszenia prac nad poszerzeniem wachlarza języków Siri. Na razie cieszmy się tym rozwiązaniem, które jest dostępne. Siri to w końcu jedynie dodatek do iPhone'a, podczas gdy Asystent Google dobrze ukazuje kierunek rozwoju całego Google, stale doskonalącego także swoją najpopularniejszą wyszukiwarkę na świecie. Kolejnym udogodnieniem, jakie ma już niedługo stać się częścią Asystenta Google, ma być Face Match – opcja skanowania twarzy właściciela smartfonu. Do czego to może się przydać? Zdaniem redaktorów serwisu Android Police, słynącego z publikacji dobrze sprawdzonych przecieków, podejrzany przez nich kod źródłowy usługi wskazuje na to, że nowość ma ułatwić personalizację Asystenta osobom, które mają trudności z mową. Czy to także kolejny sposób na to, aby z Asystenta mogła korzystać więcej, niż jedna osoba na raz? Słowo „personalizacja” zdaje się kluczem do przyszłości Asystenta Google i my to kupujemy! Siri może już spokojnie zacząć robić notatki na przyszłość.

RadioZET.pl/AG

Zobacz także