Zamknij

Chciała zapłacić za dwa bilety. Biletomat naliczył ich 551. Absurdalna historia

Redakcja
24.05.2018 15:41
Chciała zapłacić za dwa bilety. Biletomat naliczył ich 551. Absurdalna historia
fot. Maciej Luczniewski/EastNews

Ta historia mogła przytrafić się każdemu. Chciała tylko kupić bilet. Obciążono jej konto na kwotę 1000 zł — bank zażądał natychmiastowej spłaty zadłużenia. Jak to się skończyło?

Chciała tylko zapłacić kartą za bilet – na jej koncie powstał debet

Szokującą historię warszawskiej pasażerki opisał Maciej Samcik, redaktor naczelny bloga „Subiektywnie o finansach”, do którego zgłosiła się zrozpaczona kobieta. Historia pani Agnieszki mogła przytrafić się praktycznie każdemu – wszystko zaczęło się od feralnego biletomatu. Właścicielka konta w PKO BP chciała zapłacić swoją kartą debetową za dwa bilety. Łączna kwota nie powinna więc przekroczyć 7 zł. Tym większe było zdziwienie pani Agnieszki, kiedy na swoim koncie zauważyła debet na ponad tysiąc złotych, a w historii transakcji – dowód zakupu 551 biletów.

SPRAWDŹ TEŻ:

Katowice modernizują sieć parkomatów. Będzie można płacić zbliżeniowo

Sprawdźcie swoje konta. Mastercard pobierał za dużo pieniędzy

Bank zażądał natychmiastowej spłaty zadłużenia

Bank wezwał Panią Agnieszkę do bezzwłocznej spłaty powstałego zadłużenia. Niedozwolony debet, w dodatku na taką kwotę, pozostawił pechową pasażerkę bez środków do życia. Złożenie reklamacji niewiele pomogło. Standardowy czas na jej rozpatrzenie to aż 60 dni. Dlatego kobieta postanowiła zwrócić się o pomoc gdzie indziej. Jak zwraca uwagę Samcik, w normalnych okolicznościach bank nie dopuściłby do powstania aż tak dużego debetu — jednak na nieszczęście pani Agnieszki biletomat działał w trybie offline. A to oznacza, że transakcja odbyła się bez uprzedniego sprawdzenia salda konta jego właścicielki.

EN_01286251_2756

Błąd informatyczny czy zepsuty biletomat?

Istnieje co najmniej kilka teorii na temat tego, co mogło pójść nie tak przy fatalnej transakcji. Jedna z nich dotyczy nawet możliwości podpięcia się złodziei do biletomatu, choć autor sam zaznacza, że to mało prawdopodobny scenariusz. Informatyczny błąd kosztował jednak Panią Agnieszkę sporo nerwów i stresu. Sytuacja z bankiem wyjaśniła się dopiero we wtorek. Reklamację kobiety na szczęście uznano w trybie natychmiastowym, a bank zwrócił jej zabrane wcześniej środki.

MAMY TEŻ DLA CIEBIE:

Masz konto w Banku Millenium, BZ WBK lub Plus Banku? Może należeć Ci się zwrot

Przez cyberprzestępczość użytkownicy stracili miliardy

Jak rozpoznać "trefny" bankomat? Uważajcie na nie

Kobieta nadal czeka jednak jeszcze na odblokowanie swojej karty. Jak podkreśla, za najbardziej przykre w całej sytuacji uważa zachowanie pracowników banku, którzy nawet nie próbowali załagodzić sporu. Powyższa historia, choć wciąż nie wyjaśniono jej do końca, to najlepszy dowód na to, że płacąc kartą, szczególnie debetową, powinniśmy zachować dużą ostrożność. Nigdy nie wiadomo, kiedy drobny błąd systemu może nas słono kosztować.

RadioZET.pl/źródło:Subiektywnieofinansach/AG

MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESOWAĆ: Bo kawa była za gorąca, czyli najbardziej absurdalne pozwy sądowe