Zamknij

To miał być projekt naukowy. Wyciekły dane 3 mln użytkowników

Redakcja
16.05.2018 11:20
To miał być projekt naukowy. Wyciekły dane 3 mln użytkowników
fot. Shutterstocl

Twórcy aplikacji twierdzą, że Facebook brał udział w rozwoju projektu.

Jak wyłudzić dane użytkowników Facebooka

Facebook walczy o wizerunek, nie przebierając w środkach. Pod lupę biorą niemal każdą aplikację, co do której pojawiają się wątpliwości. Zawiesili już ponad 200 kolejnych, których metody zbierania danych mogły naruszyć zasady serwisu. Ich najnowszym celem stał się quiz "myPersonality", stworzony przez badaczy z Uniwersytetu Cambridge jeszcze w 2007 roku. Choć sama uczelnia odcina się od aplikacji oraz jego twórcy, a dostęp do niej tymczasowo zawieszono już 7 kwietnia, padają kolejne oskarżenia w sprawie. Skąd całe zamieszanie? Za pomocą "myPersonality" udostępniono dane ponad 3 milionów użytkowników. Co więcej, dzielono się nimi może i w dobrej wierze, ale ze sporą dozą naiwności.

"myPersonality" już zablokowano

David Stillwell, zastępca dyrektora uniwersyteckiego Centrum Psychometrii na Cambridge twierdzi, że uzyskane w ramach aplikacji dane zostały mocno zanonimizowane, a ich próbkami dzielono się wyłącznie w celach akademickich. Dzięki nim miało zostać opublikowanych 45 prac badawczych. To jednak nie uspokoiło opinii publicznej. Gigantyczna afera Cambridge Analytica z udziałem Facebooka zbyt mocno wstrząsnęła użytkownikami, aby pobłażliwie podchodzili do podobnych praktyk. Dodatkowo przyglądający się sprawie eksperci podkreślają, że dostęp do prezentowanych próbek danych mógł uzyskać praktycznie każdy. Jedna z osób zarządzających zgromadzonymi informacjami podała dane dostępu do panelu administratora...na GitHubie.

Kto miał dostęp do bazy danych?

Aplikacja, zachęcająca użytkowników do rozwiązywania testów psychometrycznych, zebrała dane od ponad 6 milionów osób, z czego około 40% udostępniło również dane ze swojego profilu. To, według badaczy, pozwoliło na utworzenie największej w historii badań socjologicznych baz danych. Komentujący sprawę internauci mają jednak trochę inne zdanie. Według nich to kolejny dowód na to, jak platforma społecznościowa pozwoliła na wyłudzanie informacji i handel danymi. Twórca aplikacji w wywiadzie udzielonym serwisowi New Scientist przekonuje, że Facebook wiedział w projekcie, a nawet uczestniczył w jego rozwoju. Ich obecne działania wobec "myPersonality" uważa za hipokryzję ze strony przedstawicieli technologicznego giganta. Trudno jednak pominąć fakt, że z bazy zebranych danych mogli korzystać nie tylko pracownicy naukowi, ale też badacze z komercyjnych firm. Jak się okazało, dostęp próbowali uzyskać nawet researcherzy samego Cambridge Analytica, choć finalnie im odmówiono. Facebook pozostaje więc nieugięty. "Jeśli twórcy aplikacji odmówią współpracy, lub nie uda się przeprowadzić pełnego audytu, zablokujemy do niej dostęp" - komentowała rzeczniczka prasowa Facebooka w oficjalnym oświadczeniu.

RadioZET.pl/AG

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Facebook znalazł 200 nowych Cambridge Analytica?

Google uprości swoją politykę prywatności

RODO może wejść w życie w Polsce z opóźnieniem