Zamknij

Facebook oszukiwał dzieci. Te gry "nabijały" rodzicom wysokie rachunki

Redakcja
28.01.2019 18:36
Facebook oszukiwał dzieci. Te gry "nabijały" rodzicom wysokie rachunki
fot. YouTube

Macie podpiętą kartę kredytową do konta na Facebooku? Okazjonalne kilka złotych, wydane na stroje dla postaci czy plansze w grach dla waszych pociech pewnie wam nie przeszkadzają, co jednak robić w sytuacji, w której właśnie zauważyliście, że wasz rachunek obciążono na absurdalnie wysoką kwotę? To już kolejna próba oszukiwania użytkowników, o jaką oskarżany jest gigant technologiczny. Pamiętajcie, lepiej, aby wasze dzieci korzystały z gier i aplikacji mobilnych pod opieką kogoś dorosłego!

Facebook zgadzał się na oszustwa w grach dla najmłodszych

Dotyczyły systemu naliczania mikropłatności. A to nowy strój dla postaci w grze, a to dodatkowe umiejętności...Jeden z nieletnich użytkowników "nabił" swoim rodzicom w ten sposób rachunek wart 6,5 tys. dolarów! Facebook oczywiście odmówił zwrotu pieniędzy. Oszukani rodzice postanowili więc zwrócić się ze sprawą do Organizacji Etyki Biznesu oraz operatorów kart kredytowych. Ci ostatni nie pierwszy raz mierzą się z podobnymi praktykami dostawców usług. Dość powiedzieć, że MasterCard ostatnio ogłosił zmianę sposobu, w jaki naliczane są płatności za subskrypcje takich usług jak Netflix. O ile jednak w najbliższej przyszłości będziemy mogli zapomnieć o automatycznym naliczaniu należności za usługę po zakończeniu darmowego okresu próbnego, o tyle problemem nadal pozostają właśnie mikropłatności. Nie takie już znowu mikro, kiedy przejrzy się zresztą dokumentację wszystkich spraw spornych pomiędzy rodzicami rozrzutnych pociech, a przedstawicielami Facebooka i pojawiających się na nim popularnych gier, takich jak Angry Birds, Ninja Saga czy PetVille. 

Zobacz także

Zobacz także

Facebook naliczał mikropłatności bez wiedzy rodziców graczy

Sprawę zdecydował się nagłośnić serwis Reveal. Ujawniono przy tym blisko 135-stronicową dokumentację, z której jasno wynika, na czym polegał nieuczciwy proceder. Gry przeznaczone w końcu dla najmłodszych, którym pojęcie pieniądza z pewnością nie wydaje się jeszcze jasne, konstruowano w taki sposób, aby wręcz nakłaniały do kupna dodatkowych przedmiotów czy plansz w trakcie rozgrywki. Młodzi gracze, często wiedzeni samą już ciekawością chętnie klikali w odnośniki, prowadzące do kolejnych, szybkich zakupów. Pozornie niewielkie kwoty szybko zbierały się w absurdalnie wysokie rachunki, co owocowało niemałymi awanturami w domu, kiedy sytuacja wychodziła na jaw. Niestety, Facebook konsekwentnie odmawiał zwrotu jakichkolwiek pobranych w ten sposób kwot, pozostawiając rodziców z wysokimi rachunkami i rosnącą złością. Tymczasem ujawniona dokumentacja zawiera także wewnętrzną korespondencję pomiędzy pracownikami giganta, z której wynika, że część zespołu zdawała sobie sprawę z tego, jak wygląda prawda. Mało tego, były i takie osoby, które próbowały reagować, sugerując dopuszczenie zwrotu poniesionych przez rodziców kosztów w wyjątkowo klarownych sytuacjach. Gigant był jednak nieugięty. Zysk to zysk, a że cierpią na tym użytkownicy? Najwyraźniej w świecie social mediów nie ma nic za darmo. 

Zobacz także

Zobacz także

Facebook zdecydował się na ugodę

Opisywana przez nas korespondencja miała miejsce już w 2011 roku! Od tamtej pory podobnych przypadków wydarzyło się już tysiące. A jednak do sądu trafił pozew zbiorowy dopiero kilkorga rodziców i to w 2014 roku. Sprawa, która znalazła swój finał w sądzie w 2016 roku, została błyskawicznie rozwiązana przez Facebooka, który zdecydował się pójść na ugodę. To jednak nie zatuszowało sprawy do końca, bowiem teraz na szczęście sędzia ją prowadzący, Beth Labson Freeman zdecydował się na ujawnienie pełnych materiałów dowodowych, jakie wykorzystano podczas rozprawy. Miało to na celu stanowić przestrogę dla innych rodziców. Choć Facebook broni się argumentem mówiącym o tym, że nieletni nie powinni mieć dostępu do kart kredytowych swoich rodziców, lepiej żebyście nie zdawali się na ich porady. Po prostu nie podpinajcie swoich kart do tego typu aplikacji - zbyt duże zaufanie i chwila nieuwagi waszego dziecka mogą się dla was nieciekawie skończyć.

RadioZET.pl/źródło:DobreProgramy.pl;Reveal/AG

Zobacz także