Zamknij

Instagram kończy z cenzurą zdjęć z porodu

Redakcja
15.05.2018 11:46
Instagram kończy z cenzurą zdjęć z porodu
fot. Shutterstock

Zmiana polityki serwisu to efekt podpisanej przez tysiące użytkowników petycji.

Instagram nie będzie już usuwał zdjęć z porodów

Obietnica zmiany polityki serwisu w kwestii cenzury zdjęć z porodów to efekt kilkuletniej batalii użytkowniczek. Pomimo licznych protestów przeciwko usuwaniu podobnych zdjęć przez administratorów Instagrama ci pozostawali nieugięci. Restrykcyjnego regulaminu serwisu bronili argumentem o nagości, która jest uważana za naruszenie zasad społeczności. To jednak nie przekonało zwolenniczek zniesienia cenzury. Na ich czele stanęła Katie Vigos, założycielka popularnego projektu Empowered Birth Project. W grudniu 2017 roku zaczęła zbierać podpisy pod oficjalną petycją w sprawie za pośrednictwem serwisu Change.org - pełną treść petycji znajdziecie tutaj.

poród na instagramie

 Ponad 23 tys. podpisów pod petycją

Udało się zebrać ponad 23 tys. podpisów. To właśnie ta liczba zmieniła zdanie firmy, która oficjalnie ogłosiła już swoją decyzję o zmianie regulaminu w tej kwestii. Jak wspomina sama Vigos, przez ostatnie trzy lata większość zamieszczanych przez nią zdjęć usuwano po kilku dniach. Teraz konto projektu będzie mogła prowadzić już bez takich przeszkód. Sytuacja wzbudziła ożywioną dyskusję na temat tego, jak postrzegamy kobiece ciało. "Moment porodu to szczególny czas dla kobiety. Dokumentacja takiej chwili powinna dodawać siły i pewności siebie młodym matkom. Cenzura natomiast sprawiała, że wiele z nich czuło, jakby to było coś wstydliwego, obnażającego. To nie są wulgarne zdjęcia, nie ma w nich też żadnego podtekstu seksualnego" - komentowała Vigos.

petycja

Na Instagramie będzie można zamieszczać zdjęcia z porodu

Jak dotąd aplikacja usuwała każde zdjęcie, na którym widać było sutki lub genitalia rodzącej. Uznawano je za "zbyt odważne". Bezpieczne były jedynie ujęcia okołoporodowe, takie jak te, pokazujące matkę z noworodkiem na rękach. Być może dlatego pod zdjęciami Vigos, podobnie jak i innymi można znaleźć dziesiątki komentarzy kobiet przyznających, że nigdy wcześniej nie miało okazji zobaczyć, jak właściwie wygląda poród. Graficzne fotografie potrafią szokować - jednak głównie dlatego, że wiele z nas nie widziało nigdy podobnej sceny na własne oczy. Na najbardziej kontrowersyjnych ujęciach można zobaczyć moment, w którym z ciała rodzącej wystaje jedynie główka noworodka. "Aby podpisać się pod petycją, trzeba było podać swoje dane. Stąd wiem, że nie ja jedna miałam dość cenzury i uczucia, że powinnam się wstydzić pokazywania swojego ciała w ten sposób"- dodaje Vigos. Jej zdaniem wygrana walka tylko udowadnia, że użytkownicy mają coraz większy wpływ na to, w jaki sposób działają technologiczni giganci, walczący o ich zainteresowanie.

RadioZET.pl/źródło:Harper'sBazaar/AG

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Denerwują cię chamskie komentarze na Instagramie? To je zablokuj

Kobiety walczą z cenzurą. Wrzucają zdjęcia z męskimi sutkami