Zamknij

Jak zawodzą Mapy Google, czyli perypetie policji i zagubionego ciała. To trzeba przeczytać!

Redakcja
03.01.2019 21:24
Jak zawodzą Mapy Google, czyli perypetie policji i zagubionego ciała. To trzeba przeczytać!
fot. Shutterstock

Ponad rok opóźnienia w poszukiwaniach ciała zaginionego Australijczyka wynikł z faktu użycia przez policję danych z Mapy Google. Niestety, tym razem technologia zawiodła - zawarte w aplikacji informacje wprowadziły funkcjonariuszy w błąd i kosztowały rodzinę zmarłego wiele smutku i stresu...Co się stało?

Mapy Google wprowadziły policję w błąd

W dodatku taki, który słono kosztował rodzinę zaginionego 46-latka z Australii, poszukiwanego przez policję od 2014 roku. Ciało zmarłego znaleziono...18 miesięcy później z powodu błędów w Mapach Google, z których podczas poszukiwań korzystali funkcjonariusze. Darrel Simon był ostatni raz widziany na terenie posiadłości swojego ówczesnego partnera. Policja starannie przeszukała wskazany teren. Okazało się jednak, że tylko w połowie...

Zobacz także

Zobacz także

Ciało znaleziono ponad rok później

Policjanci sprawdzili granice posiadłości w aplikacji Map Google - wydrukowana przez funkcjonariuszy mapa okazała się jednak zawierać poważne błędy. W ich efekcie ciała nie udało się odnaleźć we wskazanym miejscu. Na ślady szczątków zmarłego natknęli się w pominiętej połowie terenu dopiero jego następni właściciele ponad rok później. Zawiadomiona przez nich policja nie zwlekała z wyjaśnieniem sprawy, jak jednak podkreślano potem, funkcjonariusze zdawali sobie sprawę, ile ich błąd kosztował rodzinę zmarłego. "Jest nam potwornie przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Opóźnienie w poszukiwaniach ciała jedynie spotęgowało smutek rodziny i przyjaciół zmarłego, a w szczególności jego ojca" - komentował przedstawiciel stanu Queensland John Lock. Google nie zdecydowało się na komentarz do sprawy, nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy media nagłaśniają problematyczną kwestię korzystania przez służby z ogólnodostępnych narzędzi technologicznych. Błąd w aplikacji nas może kosztować najwyżej nadłożenie drogi, jednak w sprawach takiej wagi robi się już znacznie groźniej. Jeszcze w 2017 roku amerykański sąd uniewinnił mężczyznę oskarżonego o przemyt dużych ilości kokainy w swoim aucie. Zatrzymanego policjant przesłuchiwał za pomocą...Google Translatora. Obrońcy oskarżonego wybronili go więc argumentem tego, że zatrzymany nie rozumiał zadawanych mu pytań. Google chyba jeszcze musi nad tym popracować.

RadioZET.pl/źródło:BBC;Rzeczpospolita.pl/AG

Zobacz także

Zobacz także